wtorek, 18 grudnia 2007

Odtwarzacz mp4 - który najlepiej kupić?

Obecnie ilość odtwarzaczy na rynku jest tak duża, że bez problemu można wybrać odpowiedni model dla siebie. Najpierw należy się jednak dokładnie zastanowić nad zastosowaniem naszego przyszłego urządzenia. Czyli, czy będziemy na nim słuchać jedynie muzyki lub czy będziemy też oglądać filmy lub przeglądać obrazy. Dlatego należy się zastanowić jaka wielkość pamięci będzie nam potrzebna.

Czy wystarczy nam 512 MB (pamięć flash), czy będziemy potrzebowali większej pamięci np. 20 G (twardy dysk). Należy zwrócić uwagę na przekątną ekranu. Im jest ona większa, tym w lepsze jakości można obejrzeć film na naszym urządzeniu. Kolejną rzeczą, nad którą musimy się zastanowić są dodatkowe funkcje odtwarzacza MP4. Jeżeli wiemy, że przyda nam się dyktafon, można zakupić odtwarzacz z wbudowanym dyktafonem. Jeżeli chcemy, aby posiadał radio, można wybrać urządzenie z wbudowanym radiem.

Istnieją również odtwarzacze posiadające zarówno dyktafon jak i radio. Wszystko zależy od tego, w co chcemy aby nasz odtwarzacz MP4 był wyposażony. Jednak musimy się liczyć z kosztami urządzenia. Im więcej pamięci ma odtwarzacz (im więcej plików można na nim zmieścić) tym jest droższy. To samo odnosi się do dodatkowych funkcji. Im odtwarzacz MP4 ma więcej dodatkowych funkcji i możliwości, tym jest droższy.

czwartek, 13 grudnia 2007

Możliwości odtwarzaczy MP4

Przeglądanie obrazów

Każdy odtwarzacz MP4 ma możliwość przeglądania obrazów (np. tapet lub zdjęć) w formatach JPG lub BMP (niektóre modele urządzeń również w formacie GIF). Możliwe jest ustawienie rozdzielczości oglądanych obrazów, a nawet ustawienie ich w pokaz slajdów, dzięki czemu odtwarzacz sam automatycznie zmienia obrazy (można ustawić długość wyświetlania jednego obrazu od 1 do 8 sekund).

Wideo

Wszystkie odtwarzacze MP4 mogą również odtwarzać filmy, teledyski i itp. Jednak muszą być one zapisane w formacie AMV lub MTW. Aby móc oglądać filmy na urządzeniu, należy skonwertować dany plik wideo na format AMV/MTV (dokładniejszy opis konwertowania plików znajdą Państwo w 1-szym punkcie). Urządzenia posiadają kolorowe ekrany LCD (zazwyczaj 65.000 kolorów) o przekątnych od 1,5 do 2,4 cala.

Muzyka

MP4-ki posiadają wszystkie standardy odtwarzaczy MP3, dlatego oprócz możliwości przeglądania obrazów i oglądania filmów, można również słuchać muzyki w formacie MP3, WAV i WMV.

Dyktafon

Funkcję tą posiada wiele odtwarzaczy MP4. Jest ona bardzo przydatna, kiedy chcemy nagrać czyjąś lub swoją wypowiedź Taką funkcję można wykorzystać praktycznie wszędzie, w samochodzie, na wykładzie, w pracy.

Ważne jest to, że po nagraniu można odsłuchać zarejestrowany dźwięk na odtwarzaczu MP4. I tak jak różnego rodzaju pliki, nasze nagranie możemy kasować lub przegrać na komputer.

Radio

Niektóre odtwarzacze MP4 posiadają wbudowane cyfrowe radio z zakresem FM. Umożliwia to słuchanie ulubionych audycji radiowych, wiadomości oraz muzyki. Strojenie stacji odbywa się automatycznie, a anteną w tym przypadku jest kabel od słuchawek. Wybierając odtwarzacz z wbudowanym radiem, należy zwrócić uwagę na liczbę stacji do zaprogramowania (zazwyczaj jest ich od 10 do 40), czy można je zmienić przez wybranie numeru, który jest przypisany danej stacji bez konieczności ponownego strojenia, oraz (rzadziej spotykana funkcja) czy posiada możliwość nagrywania z radia na odtwarzacz.

E-Book

Jest to funkcja, która umożliwia wgranie na odtwarzacz krótkiej informacji tekstowej w formacie TXT, którą można później odczytać. Najlepiej sprawdza się przy zapisywaniu numerów telefonów do znajomych, e-mailów lub stron internetowych. Można również nagrać dłuższy tekst, jednak najlepiej aby był to ciąg słów, gdyż odtwarzacze MP4 mogą mieć problem z wyłapaniem przerw między wyrazami.

Możliwość przechowywania plików – funkcja Pendrive

Wszystkie odtwarzacze MP4 można wykorzystać również jako przenośną pamięć (Pen Drive). Dzięki temu można na nim przechowywać również inne pliki jak np. zdjęcia (JPEG) pliki tekstowe (TXT, DOC), Filmy (.avi, AMV, MTV) i wiele innych.

Efekty dźwiękowe

Praktycznie każdy odtwarzacz posiada korektor dźwięku EQ z predefiniowanymi ustawieniami oraz z możliwością indywidualnego ustawienia poszczególnych zakresów częstotliwości. Oprócz tego stosowane są różnego rodzaju techniki podbicia basów, efekty 3D oraz inne. Skuteczność tych technik często zależy od tego, z jakim odtwarzaczem mamy do czynienia, oraz jakimi słuchawkami dysponujemy.

Blokada przycisków (HOLD)

Przycisk ten umożliwia zablokowanie innych przycisków, co może zapobiec zmianie wcześniejszych ustawień odtwarzacza. Np. gdy włożymy urządzenie do kieszeni to możemy być pewni, że przypadkowo wciśnięty guzik nie wyłączy piosenki lub całego odtwarzacza.

Wbudowane głośniczki

Niektóre odtwarzacze posiadają wbudowane małe głośniczki stereo. Można wtedy odłączyć słuchawki i posłuchać muzyki w większym gronie. Nie posiadają dużej mocy z powodu swojej wielkości, ale jest ona wystarczająca do słuchania muzyki w pokoju, w którym znajduje się kilka osób.

Menu w języku polskim

Praktycznie każdy odtwarzacz posiada kilka języków do swojej obsługi i coraz więcej tych urządzeń posiada menu w języku polskim. Pozwoli to nam na szybsze poznanie funkcji i możliwości odtwarzacza.

Automatyczne wyłączenie

Funkcja ta jest bardzo przydatna, gdy zapomnimy wyłączyć odtwarzacz lub gdy lubimy zasypiać słuchając muzyki. Odtwarzacz samoczynnie wyłącza się po jakimś czasie (czas ten można ustawić w menu urządzenia). Umożliwi nam to oszczędne zużycie baterii.

Połączenie z komputerem

Odtwarzacze MP3 wyposażona są w złącze USB 2.0. Dzięki temu możliwe jest szybkie przenoszenie plików do i z odtwarzacza. Niektóre modele mają złącze USB 1.1, które jest znacznie wolniejsze niż 2.0. Dlatego wybierając odtwarzacz MP4 powinniśmy sprawdzić czy jest on wyposażony w USB 2.0. Skróci to czas potrzebny na przegrywanie muzyki i innych danych pomiędzy komputerem a odtwarzaczem MP4.

Dwa porty słuchawek

Istnieją na rynku takie modele odtwarzaczy, które posiadają dwa porty słuchawek, dzięki czemu możliwe jest podłączenie dwóch par słuchawek i słuchanie muzyki z ukochaną osobą. Jest to bardzo przydatna opcja w tego rodzaju urządzeniach.

Kupując odtwarzacz z wbudowanym dyktafonem powinniśmy sprawdzić kilka jego ważnych funkcji: czy możliwe jest podłączenie do niego zewnętrznego mikroonu (można dzięki niemu nagrywać dźwięki z lepszą jakością), czy możliwe jest nagranie dźwięków w kilku formatach (zazwyczaj jest to format WAV, dlatego po przegraniu na komputer można użyć programu do konwertowania plików dźwiękowych, co umożliwi zmianę istniejącego pliku na plik np. MP3), czy posiada funkcję aktywacji dyktafonu głosowo (dzięki temu nie zostaną nagrane przerwy w wypowiedziach, a dyktafon uruchomi się wtedy, gdy znowu zaczniemy mówić).

sobota, 24 listopada 2007

Odtwarzacze MP4 - co to jest?

Nazwa MP4 została wymyślona przez producentów odtwarzaczy MP3, aby prościej było odróżnić modele posiadające ekran, na którym możliwe jest oglądanie zdjęć i filmów (odtwarzacz MP4) od modeli standardowych (odtwarzacza MP3) – urządzeń z małym ekranem, które wyświetlają jedynie dane odnośnie odtwarzanej muzyki. Odtwarzacze te są w rzeczywistośći odtwarzaczami MP3 wzbogaconymi o nowe funkcje oraz możliwości. Na odtwarzaczu MP4 możliwe jest katalogowanie i odsłuchiwanie plików dźwiękowych typu MP3, a przede wszystkim, dzięki małemu ekranowi, można oglądać filmy w formacie AMV/MTV oraz zdjęcia (JPG, BMP) i formaty tekstowe (TXT). Mało który odtwarzacz MP4 jest tak naprawdę w stanie odtwarzać film w formacie MPEG-4 (znany DivX).

środa, 14 listopada 2007

Wodoszczelny Odtwarzacz mp3

Jesteś zwolennikiem sportów wodnych? Pływasz? A może po prostu lubisz relaksować się w wannie przy dźwiękach ulubionych utworów dobiegających wprost z twojego odtwarzacza mp3? Zastanów się ile razy przez myśl przechodziła ci chęć robienia tego wszystkiego bez zatrważających obaw o zalanie playera.

Już?

Mamy dla ciebie dobrą wiadomość: koszmar się skończył! Wszystko za sprawą Dolphina – odtwarzacza mp3 stworzonego specjalnie z myślą o amatorach sportów wodnych, z leżakowaniem włącznie. Wodoodoporny w każdym calu, bo taki właśnie jest, umożliwi ci słuchanie muzyki w niedostępnych dla normalnych odtwarzaczy warunkach. Dowodzi tego zgodność z IPx7 – międzynarodowym standardem wodoszczelności, a to nie jedyna zaleta tego niewielkiego (60x20x20mm) urządzenia. Ponadto jest zaopatrzony w baterię ładowaną poprzez port USB: wystarczy 1,5h ładowania, aby Dolphin towarzyszył ci w (pod)wodnych wyczynach przez kolejnych 8 godzin! Wszystko to opakowane wytrzymałą, aluminiową, odporną na zadrapania obudową, której design zdobył nagrodę Red Dot Design Award 2007.

Stylowy, wodoszczelny, odporny na uszkodzenia - czego chcieć więcej? Dolphin jest najwyższej jakości produktem dla ludzi, którzy nie boją się wyzwań...lub po prostu lubią bezstresowo podelektować się muzyką od jeziora poczynając, a na wannie kończąc.

Specyfikacja:

wodoszczelna obudowa i słuchawki, specjalnie zaprojektowane z myślą o pływaniu, spa i sportach wodnych
odporna, aluminiowa obudowa niepodatna na zadrapania
bateria ładowana przez USB
USB Plug&Play
stylowy design z fluorescencyjnymi paskami mocującymi odtwarzacz do gogli

Dane techniczne:

zgodny z wymogami IPx7
pojemność: 1GB
obsługiwane formaty: mp3/wma
kompatybilny z USB 2.0
działa na systemach Win2000/WinME/WinXP, Mac OS 8.6+ oraz Linux 2.4.0
solidna pamięć – zdolność przechowywania plików przez co najmniej 10 lat
bateria: 1,5h ładowania = 8h ciągłej pracy

piątek, 2 listopada 2007

Przenośne odtwarzacze MP3 z funkcją eBook

Na półki sklepowe trafią dwa nowe przenośne odtwarzacze MP3, które oferują użytkownikowi odczytywanie plików tekstowych, przeglądanie zdjęć oraz plików wideo.

Polska firma Manta, specjalizująca się w dostarczaniu niedrogich urządzeń elektroniki użytkowej, poinformowała, że na półki sklepowe trafią dwa nowe przenośne odtwarzacze MP3. Oprócz możliwości słuchania muzyki i radia, Strider A i B oferują użytkownikowi odczytywanie plików tekstowych, przeglądanie zdjęć oraz plików wideo.

Nowe playery Manty, poza wyglądem i interfejsem, praktycznie się od siebie nie różnią. Oba wyposażone zostały w kolorowy wyświetlacze LCD o przekątnych 1,5 cala z możliwością wyświetlania obrazu w 65 000 kolorów. Oba także posiadają wbudowany odbiornik FM oraz cyfrowy dyktafon. Z innymi urządzeniami (przede wszystkim komputerem) komunikują się zaś poprzez złącze USB 2.0. Nowością w tego typu produktach Manty jest możliwość odczytywania plików wideo i zdjęć (w formacie JPEG). Stridery czytają pliki MP3, WMA, WMV, ASF, WAV oraz MTV. Użytkownik pragnący więc obejrzeć film zapisany w formacie AVI lub MPEG zmuszony będzie przekonwertować je (producent dołącza odpowiednie oprogramowanie) do postaci MTV lub WMV.

Dzięki funkcji eBook użytkownik przeczyta książki zapisane w formacie TXT.

Oba urządzenia wyposażone są we wbudowane akumulatory litowo-jonowe oraz 128, 256, 512 lub 1024 MB pamięci flash.

Źródło – www.pcworld.pl

środa, 31 października 2007

Co potrafią odtwarzacze mp3?

Producenci zadbali o to aby odtwarzacze mp3 nie służyły tylko do prostego słuchania plików mp3.

Radio FM.

Zdecydowana większość modeli posiada wbudowany cyfrowy tuner FM. Antenę radiową stanowi kabel słuchawkowy. Czyli aby słuchać radia należy włożyć słuchawki nawet gdy korzystamy z zewnętrznych głośników. Ponadto gdy kabel słuchawkowy jest zwinięty mogą być kłopoty ze złapaniem stacji radiowych.

Dyktafon.

Większość modeli posiada wbudowany mikrofon. Pozwala on rejestrować dźwięk który jest zapisywany w pamięci odtwarzacza (często w osobnym folderze). Niektóre odtwarzacze zapisują dźwięk w formie nieskompresowanej, inne w formie skompresowanej w formacie mp3. Dodatkowo możliwe jest ustawienie bitrate kompresowanych plików z reguły od 32 do 128 kbps. Długość nagrania jest praktycznie ograniczona pojemnością odtwarzacza. Często oprócz wyboru jakości zapisu odtwarzacz posiada dodatkowe filtry zwiększające czułość mikrofonu, niwelujące szumy, czy też opcje nienagrywania ciszy.

Nagrywanie z zewnętrznych źródeł dźwięku.

Możliwość nagrywania dźwięku z wejścia liniowego odtwarzacza jest przydatna gdy chcemy np. nagrać jakiś materiał dźwiękowy z telewizora, magnetofonu czy adaptera. Pozwala w łatwy sposób przenieść ulubione dźwięki ze starych płyt czy też kaset.

Nagrywanie z radia.

Odtwarzacz z wbudowanym tunerem radiowym często ma możliwość zapisu dźwięków audycji radiowych bezpośrednio do pliku mp3.

Obsługiwane pliki.

Istotną sprawą są formaty obsługiwanych plików. Mp3 nie jest jedynym formatem plików muzycznych. Dlatego warto zainteresować się czy odtwarzacz bez problemu poradzi sobie z formatami WMA, WAV, ASF, czy OGG. Poza plikami muzycznymi niektóre odtwarzacze potrafią czytać pliki tekstowe TXT, pokazywać obrazki JPG, BMP czy też odtwarzać filmy WMV, AVI, DivX, XviD, MPEG4.

Informacje o odtwarzanym utworze.

Zaletą plików mp3 jest możliwość dodania pełnej informacji o wykonawcy, tytule utworu, nazwie płyty itp. Te informacje zawarte są w tzw. tagach ID3. Odtwarzacz powinien umieć odczytywać Tagi w wersji 1 i 2.

Listy utworów.

Niektórzy korzystają z możliwości programowych odtwarzaczy mp3 (np. winamp) tworząc „playlisty”. Odtwarzacz powinien obsługiwać tego typu pliki. Dodatkowo niektóre odtwarzacze tworzą dynamiczne „playlisty” pozwalając dobrać tak kolejność utworów jak użytkownik chce.

Aktualizacja oprogramowania.

Odtwarzacz mp3 to taki mini komputerek, który posiada również własne oprogramowanie tzw. firmware. Dynamiczny rozwój technik kompresji dźwięku nie pozwala w tej chwili przewidzieć jaki format będzie za parę lat dominował. Aby urządzenie odczytywało przyszłe formaty plików konieczne będzie zaktualizowanie oprogramowania odtwarzacza. Czy jest to możliwe i jak często firmware jest ulepszane zależy od marki odtwarzacza. Renomowane firmy nie pozwalają zapomnieć sobie o użytkownikach starszych modeli.

Wyświetlacz.

Wyświetlacz w odtwarzaczu powinien być na tyle duży aby był czytelny, W prostych odtwarzaczach praktycznie nie ma znaczenia czy wyświetlacz jest jednokolorowy czy też wielokolorowy. Często wiele kolorów może nawet pogarszać czytelność wyświetlacza.

Przy odtwarzaczach potrafiących obsługiwać pliki tekstowe czy zdjęcia zwrócić należy uwagę na rozdzielczość wyświetlacza. Im większa tym lepiej.

Połączenie z komputerem.

Tu króluje złącze USB. Należy zwrócić uwagę czy urządzenie obsługuje standard USB 2.0. Pozwala to znacznie szybciej przesyłać dane z i do komputera. W praktyce odtwarzacz z takim interfejsem ogranicza jedynie szybkość zapisu / odczytu pamięci urządzenia. Tak więc np. odtwarzacz z pamięcią flash 256 MB z USB 2.0 dwóch różnych producentów niekoniecznie musi mieć taką samą szybkość transferu.

Ważną sprawą jest współpraca odtwarzacza z różnymi systemami operacyjnymi. Najlepiej jeśli jest to Windows XP, który nie ma żadnych problemów z wykrywaniem nowych urządzeń USB. Do współpracy z Windowsem 98 konieczne jest zainstalowanie sterowników dodanych na płytce CD odtwarzacza. Urządzenia potrafią również pracować pod systemami Mac OS, oraz Linux (tylko niektóre wersje jądra).

Najczęściej oprogramowanie urządzenia jest zgodne z rodziną systemów MS Windows i Mac OS.

Efekty dźwiękowe.

Praktycznie każdy odtwarzacze posiada korektor dźwięku EQ z prefabrykowanymi ustawieniami oraz z możliwością indywidualnego ustawienia poszczególnych zakresów częstotliwości. Oprócz tego stosowane są różnego techniki podbicia basów, efekty 3D oraz inne. Skuteczność tych technik często zależy od tego z jakim odtwarzaczem mamy do czynienia, oraz jakimi słuchawkami dysponujemy. W tej kwestii droższe marki dystansują firmy tańsze.

Rózne odtwarzacze mp3

Przenośne odtwarzacze mp3 można przede wszystkim sklasyfikować ze względu na nośnik przechowywania danych (np. plików mp3). Mogą to być odtwarzacze z pamięcią nieulotną typu flash i to zarówno na stałe wbudowaną jak i wymienną w postaci kart pamięci MC, odtwarzacze z dyskami twardymi (HDD), a także odtwarzacze na płyty CD.

Poniższa tabela pokazuje wady i zalety różnych rozwiązań.

Pamięć

Zalety

Wady

Flash

Małe wymiary odtwarzacza

Mała waga

Mały pobór energii

Trwałość

Małe pojemności (do 2 GB)

Flash+MC

Możliwość zwiększenia pamięci.

Większa cena.

HDD

Duże pojemności

Większe wymiary

Większa waga

CD

Możliwość odsłuchiwania zwykłych płyt

Duże rozmiary

Duża waga

Duży pobór energii

Skomplikowany proces przenoszenia danych na płyty

Z tabeli jasno wynika, że odtwarzacze na płyty CD odchodzą powoli do lamusa. Są duże i nieporęczne.

niedziela, 21 października 2007

Kupno odtwarzacza mp3 - który wybrać i dlaczego

Obecnie ilość odtwarzaczy na rynku jest tak duża, że bez problemu można wybrać odpowiedni model dla siebie. Najpierw należy się jednak dokładnie zastanowić nad zastosowaniem naszego przyszłego urządzenia. Czy będziemy na nim słuchać jedynie muzyki lub czy będzie nam również potrzebny do przenoszenia innych danych, a co za tym idzie, ile pamięci nam będzie potrzebnej, 512 MB (pamięć flash) lub 20 GB (twardy dysk).

Kolejną rzeczą, nad którą musimy się zastanowić są dodatkowe funkcje odtwarzacza MP3. Jeżeli wiemy, że przyda nam się dyktafon, można zakupić odtwarzacz z wbudowanym dyktafonem. Jeżeli chcemy, aby posiadał radio, można wybrać urządzenie z wbudowanym radiem. Są również takie odtwarzacze, które posiadają zarówno dyktafon jak i radio. Wszystko zależy od tego, w co chcemy aby nasz odtwarzacz MP3 był wyposażony.

Jednak musimy się liczyć z kosztami urządzenia. Im więcej pamięci ma odtwarzacz (im więcej plików można na nim zmieścić) tym jest droższy. To samo odnosi się do dodatkowych funkcji. Im odtwarzacz MP3 ma więcej dodatkowych funkcji i możliwości, tym jest droższy.

źródło: http://www.positivo.pl/

niedziela, 7 października 2007

Producenci i ceny najbardziej popularnych odtwarzaczy

Na całym świecie jest wielu producentów odtwarzaczy MP3. Główne różnice między kolejnymi markami dotyczą przede wszystkim ceny, a co za tym idzie - jakości wykonania. Przedstawiony podział jest podziałem umownym - niejednokrotnie producenci "średniej półki cenowej" mają w swojej ofercie bardzo drogie modele odtwarzaczy MP3 (np. modele z wbudowanym twardym dyskiem).
Najwyższa półka cenowa
Apple - iPod
Najbardziej pożądane przez Klientów są odtwarzacze firmy Apple tzw. iPod-y. Są to jedne z najdroższych odtwarzaczy na rynku. Ze względu na bardzo wysoką jakość wykonania oraz swoje możliwości zdobyły duże uznanie wśród Klientów. O ich sukcesie zadecydowała przede wszystkim łatwość obsługi, mnogość dodatkowych funkcji oraz niewielkie rozmiary urządzenia.

Średnia półka cenowa
iRiver - mp3 T60

Kolejną grupą są odtwarzacze producentów takich jak iRiver, iAudio, mobiBLU, Creative, MPIO czy PHILIPS. Ich średnia cena waha się między 250 zł do około 800 zł. Cena zależy oczywiście od możliwości danego urządzenia. Są to odtwarzacze dobrze wykonane, łatwe w obsłudze, z wieloma funkcjami oraz średnią pojemności. Za cenę 350 zł można nawet kupić odtwarzacz o pojemności 2 GB.

Najniższa półka cenowa

Ostatnią grupę stanowią odtwarzacze z niższej półki cenowej takich producentów jak: Pentagram, Pretec . Ich cena wynosi od 80 do 300 zł. Cena najbardziej różni się ze względu na pojemność pamięci flash (od 256 MB do 2 G). Im więcej pamięci tym droższe są te urządzenia. Dodatkowymi funkcjami takiego odtwarzacza może być wbudowany dyktafon lub radio. Są łatwe w obsłudze, jednak posiadają o wiele mniej możliwości od droższych modeli. Odtwarzacze takie są najczęściej kupowane przez mniej wymagających klientów. Jednak, dzięki ich niskiej cenie, są to nadal najczęściej kupowane odtwarzacze na rynku.


źródło: http://www.positivo.pl

środa, 26 września 2007

Dyktafon w odtwarzaczch mp3

Funkcję tą posiada wiele odtwarzaczy MP3. Jest ona bardzo przydatna, kiedy chcemy nagrać czyjąś lub swoją wypowiedź Taką funkcję można wykorzystać praktycznie wszędzie, w samochodzie, na wykładzie, w pracy.

Ważne jest to, że po nagraniu można odsłuchać zarejestrowany dźwięk na odtwarzaczu MP3. I tak jak różnego rodzaju pliki, nasze nagranie możemy kasować lub przegrać na komputer. Kupując odtwarzacz z wbudowanym dyktafonem powinniśmy sprawdzić kilka jego ważnych funkcji: czy możliwe jest podłączenie do niego zewnętrznego mikrofonu (można dzięki niemu nagrywać dźwięki z lepszą jakością), czy możliwe jest nagranie dźwięków w kilku formatach (zazwyczaj jest to format WAV, dlatego po przegraniu na komputer można użyć programu do konwertowania plików dźwiękowych, co umożliwi zmianę istniejącego pliku na plik np. MP3), czy posiada funkcję aktywacji dyktafonu głosowo (dzięki temu nie zostaną nagrane przerwy w wypowiedziach, a dyktafon uruchomi się wtedy, gdy znowu zaczniemy mówić).

wtorek, 18 września 2007

iPod

Ikona mobilnej muzyki - iPod firmy Apple. Czemu tak naprawdę jest on najpopularniejszym urządzeniem odtwarzającym muzykę?

iPod to właściwie jeden z pierwszych przenośnych odtwarzaczy muzycznych na rynku - jego pierwsza premiera odbyła się w 2001 r. Od tamtego czasu przeszedł wiele liftingów (zwłaszcza wyszczuplających), dołożono do niego też kilka funkcji.

Pierwotnie iPod był tylko odtwarzaczem mp3, dziś... właściwie nadal nadaje się tylko do tego celu...
iPod 5.5G - urządzenie, które świat dzienny ujrzało w 2006 r. Ale mimo tego, że premiera odbyła się rok temu - nie jest on urządzeniem szczególnie nowoczesnym. Poniżej przeczytacie o jego zaletach i wadach.

Zacznijmy od rzeczy najbardziej prozaicznej - odtwarzania plików mp3. Oczywiście iPod z tym zadaniem radzi sobie świetnie, ale... Toleruje on tylko dwa rodzaje plików - mp3 i aac (BTW - jest to format firmy Apple). Reszta formatów nie jest obsługiwana (może jeszcze wma, które automatycznie są konwertowane na mp4 w iTunes'ie). A przecież dziś coraz częściej ludzie kodują w formatach innych niż mp3, np. FLAC, czy chociażby ogg. Coraz popularniejszy format mpc też nie jest przez iPoda rozpoznawany. Wszystkie te inne formaty trzeba konwertować zewnętrznymi programami, a to pochłania mnóstwo czasu i prowadzi do pogorszenia jakości dźwięku. A przecież to właśnie na dobrej jakości dźwięku zależy maniakom kupującym iPoda.
Jak już jesteśmy przy jakości dźwięku - tego iPodowi nie można zarzucić, jakość odtwarzanych piosenek (jeśli one same są odpowiedniej jakości) jest rewelacyjna. Jeśli uważasz, że muzyka z twojego telefonu jest czysta - poproś jakiegoś znajomego z iPodem i dobrymi słuchawkami, by udostępnił ci go na chwilę - od razu zauważysz różnice. A właśnie... Wspomniałem o słuchawkach... Te dołączane do iPoda są co najwyżej średnie (jednak to już jest standard przy odtwarzaczach mp3 - dołącza się średnie słuchawki, by zredukować koszty). Za porządne słuchawki trzeba dać przynajmniej 150 zł, choć zdarzają się i takie, które kosztują tyle, co iPod - o ile nie jesteś napaleńcem, wystarczą ci te za 150 (Sennheiser CX300) – poprawa jakości dźwięku i tłumienia szumów otoczenia natychmiast się pojawi.
Druga rzecz, która jest bardzo ważna, to oczywiście czas działania – iPod 80GB odtwarza piosenki do ok. 20h (30GB coś koło 14h) – jest to więc bardzo dobry rezultat. Zawsze miałem obawy przed odtwarzaczami, które mają akumulator, a nie wymienne baterie, ale iPod trzyma naprawdę wystarczająco długo. Poza tym – można kupić ładowarkę sieciową i doładować przy dostępie do dowolnego gniazdka (szkoda tylko, że tego nie ma w komplecie).

Muzyka musi być oczywiście gdzieś przetrzymywana - w przypadku iPoda 5.5G jest to dysk twardy - 30 lub 80GB (w wersji 5G było 30 i 60GB). Takiej pojemności na muzyczną bibliotekę chyba każdy nam pozazdrości... Trudno na dzień dzisiejszy znaleźć inny MARKOWY odtwarzacz o takiej pojemności (chociaż już widziałem w sklepach 120GB odtwarzacze - to jednak nieznana marka mnie odstraszyła). To jest duża zaleta iPoda - znam mało osób, które nie zmieściłyby na 80GB dysku całej swej muzycznej kolekcji...
Duży dysk pociąga też za sobą duże wymiary urządzenia – iPod jest przez to jednym z większych urządzeń na rynku. Dodatkowo jest on bardzo delikatny, nie można go narażać na większe wstrząsy, ani (teoretycznie) używać go zimą - nie znosi on niskich temperatur.
Choć praktyka pokazała, że z temperaturami sobie radzi lepiej niż w instrukcji (wystarczy np. skarpeta – produkt firmy Apple). Tak upadek już z 20 cm na beton może doprowadzić do poważnej usterki uniemożliwiającej działanie... W takim przypadku trzeba iPoda odesłać do naprawy. A serwis jest w tej sytuacji naprawdę doskonały. Apple twierdzi, że iPod jest urządzeniem, które bardzo rzadko ma wady fabryczne. Najczęstszą przyczyna są uszkodzenia mechaniczne, wywołane przez użytkownika. I te właściwie nie powinny być objęte gwarancja. Jednak Apple w okresie gwarancyjnym zwykle naprawia wszelkie uszkodzenia swoich modeli. A gwarancje można wykupić nawet do 3 lat - i mieć spokojną głowę ;P. Ale jak to działa? Niestety nie wiem, jak jest z serwisem w Polsce, ale w Wielkiej Brytanii wystarczył jeden telefon - na drugi dzień dostałem kurierem DHL pudełko do zapakowania iPoda - kurier poczekał, aż go włożę i od razu wziął paczkę do serwisu. Dwa dni później - dostałem nowego iPoda.

I znowu się zaczęło - trzeba wgrać przecież na niego piosenki... Tyle, że to nie jest wcale takie proste (może inaczej - później jest to czynność banalnie prosta, ale początki są trudne, szczególnie dla początkujących użytkowników PC). Tak jak większość odtwarzaczy jest zapełniana muzyką poprzez najwygodniejszy chyba sposób - przeciągnij i upuść, tak iPod wymaga specjalnego programu do wgrywania nań utworów. Oficjalnym jest iTunes, oczywiście firmy Apple i co ciekawe - jest on darmowy dla wszystkich. Są oczywiście także inne programy do zarządzania muzyką na iPodzie, ale to właśnie chyba iTunes daje nam najwięcej możliwości, szczególnie, jeśli opanujemy jego funkcje... A jest ich kilka: automatyczne uaktualnienia podcastów, pobieranie okładek do albumów, tworzenie inteligentnych playlist (chyba najlepsza rzecz w całym iTunes'ie) oraz konwertowanie filmów… No tak - przecież nie napisałem ze iPod 5.5G ma też inna nazwę - iPod Video.

Tak naprawdę jednak Apple pod względem odtwarzania video na iPod'zie nie ma sie czym chwalić... iPod odtwarza tylko formaty mp4, m4v i mov (i to przy specjalnym sposobie konwersji – w specyfikacji H.264). Zapomnij więc o divx'ie czy wmv. Co prawda można to konwertować - ale nie iTunes'em, bo ten przekonwertuje nam większość filmów na obraz bez dźwięku. Jest oczywiście wiele programów do konwersji video na iPoda, ale ja znalazłem póki co jeden darmowy - PSPxpress. Później znalazłem taką funkcję w najnowszym Nero 7 – które szczerze polecam. Tylko że konwersja zajmuje naprawdę długo - ok. 80% długości filmu. A i oglądanie go na 2,5 calowym wyświetlaczu z rozdzielczością 320x240 wcale nie należy do przyjemności. Tak więc lepiej zgrać sobie jakiś teledysk... A filmy... Filmy właściwie można oglądać na TV, bo Apple oferuje dodatkowe akcesorium do iPoda - kabel AudioVideo, dzięki któremu możemy podłączyć nasze urządzenie do odbiornika telewizyjnego i oglądać z niego film. Przydatna rzecz - wrzucasz kabelek w torbę, na iPoda kilka filmów i można iść do znajomego na seans... Szkoda tylko, że taki kabelek kosztuje 20 funtów i jest to dodatkowe akcesorium.
Podobnie jak w przypadku filmów, sprawa ma się ze zdjęciami - przy aktualnych 5MP matrycach w aparatach zmniejszenie takich zdjęć do 320x240 mija sie z celem, bo właściwie niewiele widać przy zdjęciach grupowych (a nie ma opcji zoomowania). Mając na zdjęciu jednak twarz jednej osoby - nie ma z tym najmniejszych problemów. Wyświetlacz jest bardzo czytelny i bardzo jasny, tak więc, jeśli tylko małe zdjęcie będzie czytelne - będzie bardzo dobrze na iPodzie wyglądać.

Płacąc 1500zł chciałbym móc od razu wykorzystać pełne możliwości iPoda. W pudelku nie ma też jeszcze jednej rzeczy, która moim zdaniem powinna być. A właściwie to iPod nie ma tej funkcji zawsze dostępnej. Trzeba bowiem kupić (znowu 20 funtów) specjalnego pilota z radiem, by w menu naszego Jabłuszka pojawiła się funkcja radia. Niby nic - ale czemu musze płacić za coś, co w większości innych odtwarzaczy jest od razu dostępne?

No i poza tym - niewiele jest więcej rzeczy, które możemy zrobić na iPodzie. Ma oczywiście zegar, z możliwością ustawienia czasu dla kilku krajów. Ba... jest nawet budzik - ale albo musimy spać ze słuchawkami w uszach, albo kupić głośniki do iPoda (dobry zestaw BOSE'a kosztuje więcej niż sam iPod). Możemy odczytać na nim pliki tekstowe, które wcześniej wrzuciliśmy. Funkcja czasem przydatna, choć ktoś, kto posiada dobrą komórkę, może to zrobić na telefonie (z dodatkową funkcją edytowania)... Tak samo jest zresztą z książką adresową - co z tego, że mogę zsynchronizować książkę kontaktów i kalendarz Outlooka z iPodem, skoro mam taką samą funkcje w telefonie, a i w telefonie pod numer z kontaktu mogę zadzwonić, w iPodzie nie zrobię z tym nic (nawet usunąć nie mogę - wszystko trzeba robić przy pomocy kompa). Chociaż nie powiem - nie raz przydała mi się ta lista, szczególnie, kiedy komórka właśnie padła, i trzeba dzwonić z budki do znajomego... Mamy też do dyspozycji kilka fabrycznie zainstalowanych gier - z czego tylko jedna jest znośna - lepsze są dostępne w sklepie iTunes, do którego większość Polaków nie ma dostępu (trzeba mieć kartę kredytową/debetową wydaną w jednym z krajów Europy zachodniej/USA). Gierki nie są oczywiście powalające – może nieco lepsze graficznie niż na komórkach, ale są przecież tylko po to, by umilić nam np. podróż autobusem. Jest tez stoper (w mojej opinii najgorzej zrobiony dodatek) i blokadę ekranu - coś jak pin w telefonie (nie mylić z blokada klawiatury).
Mamy tez wreszcie opcje wyszukiwania piosenek. Bardzo przydatna i dobrze pomyślana funkcja, która naprawdę ułatwia przeszukiwanie wielkiej biblioteki, jaką można zmieścić na iPodzie.
I to juz właściwie tyle - niewiele więcej nasze Jabłuszko nam zaoferuje (chyba, że funkcję dysku przenośnego – ale nie znam odtwarzacza, który by tego nie umożliwiał). Chyba, ze kupimy urządzenia zewnętrznych firm (od 20 funtów wzwyż). Wtedy można z niego zrobić dyktafon, można go rozszerzyć o funkcje telefonu, wyposażyć w latarkę, zrobić z niego bank na zdjęcia z aparatu cyfrowego i wiele więcej. Ale czemu to wszystko jest jako opcja? W pudelku dostaje się iPoda, słuchawki, kabel USB, naklejki z logiem Apple'a i futerał, który jest praktycznie bezużyteczny. Nie ma nawet instrukcji obsługi (jest instrukcja quick start), nie mówiąc juz o iTunes'ie, czyli programie, który jest niezbędny, żebyśmy mogli wgrać muzykę na iPoda. Moim zdaniem to trochę za mało jak na komplet za 1500zł. Szczególnie, gdy konkurencja oferuje odtwarzacze z wbudowanym radiem, Bluetoothem, Wi-Fi, przeglądarką stron internetowych, a nawet obsługą filmów z divxem...

No, ale cóż, jak juz mówiłem iPod jest ikoną mobilnej muzyki - wiec tak jak na ikonę przystało najlepszy być nie musi, ważne by był najpopularniejszy. A z ta odrobina magii, jaką Apple dodała do swojego produktu - każdy, kto raz będzie miał w ręku iPoda nie będzie chciał go zamienić na żaden inny odtwarzacz mp3...

źródło: http://www.ithink.pl

wtorek, 11 września 2007

Tańczące MP3 w kształcie jajka

Sony wypuściło na rynek nowy produkt. Odtwarzacz MP3 w kształcie jajka, który tańczy w rytm muzyki niczym mały robot, ma być konkurencją dla iPoda firmy Apple.

Zaczęło się od reklamy w portalu YouTube.com. Tańczącym breakdance młodzieńcom towarzyszy mała zabawka w kształcie jajka , kręcąca się po parkiecie w rytm muzyki. Tym produktem jest najnowszy odtwarzacz MP3 japońskiej firmy, który wprawdzie ma "tylko" 1 GB pamięci, lecz - jak przekonuje producent - "tańczy do twoich dźwięków"


I rzeczywiście, biały gadżet, mający być konkurencją dla iPoda firmy Apple, robi wrażenie "inteligencją". Nowa zabawka, która do sprzedaży trafi pod koniec września br., zawiera czujniki, które sprawiają, że odtwarzacz tańczy w rytm granej muzyki W Sony Rolly można zmieniać utwory m.in. poprzez potrząsanie odtwarzaczem. Cena zabawki to 40 tys. jenów (ok. 350 dolarów), bateria starcza na kilka godzin odtwarzania muzyki.
Źródło : Gazeta.pl

poniedziałek, 10 września 2007

Nowe odtwarzacze MP3

Transcend Information poinformował o powstaniu nowego odtwarzacza MP3, T.sonic 530. Odtwarzacz przyciąga wzrok oryginalnym wyglądem. Na tym jednak się nie kończy. Bardzo interesująca jest funkcja karaoke. Użytkownik odtwarzacza słyszy muzykę, a słowa piosenki pokazywane są na kolorowym wyświetlaczu OLED odtwarzacza. T.sonic 530 radzi sobie ze wszystkimi popularnymi formatami - MP3, WMA i WAV. Urządzenie wyposażono w tuner radiowy i dyktafon. Załączone baterie litowo-jonowe pozwalają urządzeniu na nieprzerwaną pracę przez 15 godzin.

Wymiary odtwarzacza to 51x26x19 milimetrów, a jego waga bez baterii - 22 gramy. Urządzenie sprzedawane jest w dwóch wersjach, różniących się pojemnością pamięci - 512-megabajtowej i 1-gigabajtowej.

środa, 5 września 2007

Nowe odtwarzacze MP3

Firma Dell zaprezentowała nowe przenośne odtwarzacze muzyczne, DJ MP3 Player, o pojemności dysku 20 i 30 GB. Urządzenia obsługują standard Windows Media DRM 10, dzięki czemu użytkownik może swobodnie odtwarzać utwory kupowane w muzycznych sklepach online.

Wymiary urządzenia wynoszą 101 x 63 x 180 mm, a waga - nieco ponad 184 g. Odtwarzacz posiada wyświetlacz LCD o przekatnej 1,92 cala i rozdzielczości 160 x 104 pikseli. Bateria (wielokrotnego ładowania) pozwala na 12 godzin pracy.

DJ Player odtwarza muzykę w formatach MP3, WMA i WAV, wykorzystuje także oprogramowanie do zarządzania plikami MusicMatch. Pojemność dysku odtwarzacza w wersji 30 GB pozwala na przechowanie do 15 tys. plików muzycznych w formacie Windows Media Audio (kompresja 64 kbps) lub 10 tys. utworów w formacie MP3, skompresowanych do 128 kbps.

Cena odtwarzacza to 249 USD (20 GB) i 299 USD (30 GB).

Więcej informacji na stronie producenta

niedziela, 2 września 2007

Multimedia w kieszeni

Transport dużej ilości danych, możliwość obejrzenia ulubionego filmu, posłuchania muzyki niezależnie od tego, gdzie się znajdujesz - to i wiele więcej oferują przenośne odtwarzacze z wbudowanym twardym dyskiem.

Jest ich mniej niż popularnych odtwarzaczy z pamięcią flash (ale masz w czym wybierać). Nie wszystkie modele z twardym dyskiem są lepsze czy większe od popularnych odtwarzaczy MP4 flash o pojemności 4-8 GB, np. patrząc na Archosa 104 czy iPoda, trudno jest uwierzyć, że zawierają taki nośnik danych. Są także urządzenia znacznie większe, z twardymi dyskami o pojemności 60, a nawet 160 GB. Wyposażone w duże ekrany, pozwalają bez konwertowania oglądać filmy zakodowane w najpopularniejszych formatach.

Różne modele

Odtwarzacze tej grupy można podzielić na trzy kategorie:

* niewielkie modele audio z małym,0,85-calowym twardym dyskiem o pojemności do 10 GB;

* trochę większe, z 1,8-calowym twardym dyskiem o pojemności nawet ponad 80 GB i ekranem o 2-3-calowej przekątnej;

* dużo większe, z 3-4-calowym wyświetlaczem, często panoramicznym, pozwalające na oglądanie filmów bez obróbki, a dodatkowo wyposażone w liczne wyjścia umożliwiające oglądanie odtwarzanego obrazu na ekranie telewizora.

Odtwarzacze trzeciego typu można już zaliczyć do multime-dialnych, zwłaszcza że niektóre pozwalają nawet nagrywać programy czy filmy bezpośrednio z telewizora. Wybraliśmy po kilka najciekawszych modeli ze wszystich kategorii, żeby każdy mógł wybrać coś dla siebie. Nie porównujemy ich między sobą, gdyż oczywiste jest, iż multimedialne będą z reguły oferowały większe możliwości niż audio z maleńkim twardym dyskiem.

Dobry przenośny odtwarzacz z 20-30-gigabajtowym dyskiem kosztuje około 1300 zł, a bardziej rozbudowany multimedialny, w zależności od pojemności, nawet ponad 2000 zł. Znacznie tańsze są modele z 0,85-calowymi mininośnikami - około 900 zł, ale mają skromniejsze możliwości.

Odtwarzacze z minidyskiem

Najczęściej mają od 4 do 8 GB pojemności, a wielkość i możliwości zbliżone do popularnych odtwarzaczy MP4 flash. Ceny zależą od liczby oferowanych funkcji, rodzaju wyświetlacza oraz jakości wykonania, np. model flash Creative ZEN V Plus z 4 GB pamięci kosztuje mniej więcej tyle, co Archos 104 z małym twardym dyskiem o identycznej pojemności. Oba charakteryzują się podobnymi możliwościami, odtwarzają najpopularniejsze pliki audio MP3 i WMA, mają dobre wyświetlacze oraz intuicyjną obsługę. Creative pozwala dodatkowo na odtwarzanie plików wideo, co w tym wypadku traktujemy raczej jako ciekawostkę. Z kolei Samsung YP-K5 z pamięcią flash o pojemności4 GB kosztuje ponad 1000 zł. Najlepszy stosunek pojemności do ceny oferuje MSI P640 z małym twardym dyskiem, który w wersji8 GB kosztuje ok. 800 zł. Trudno znaleźć konkurencyjny pod tym względem model z pamięcią flash.

Mini HDD kontra flash

Przede wszystkim praca twardego dysku jest zauważalna, można usłyszeć i poczuć lekkie wibracje, zwłaszcza podczas pierwszego rozruchu. Poza tym minidyski nawet0,85-1-calowe zajmują o wiele więcej miejsca niż kilka układów z pamięcią flash, dlatego odtwarzacze z takimi nośnikami bywają grubsze - zazwyczaj, ale nie zawsze. Creative ZEN V Plus z pamięcią flash jest prawie dwukrotnie mniejszy i cieńszy od Archosa 104 z minidyskiem, ale tylko niewiele krótszy, a w dodatku szerszy od Cowona iAudio 6, który ma mniejszy wyświetlacz. Odtwarzacze z małym twardym dyskiem nie są tak odporne na wstrząsy, jak ich odpowiedniki z pamięcią flash, w których brak elementów ruchomych. Opinia, że są wydajniejsze, nie zawsze się potwierdza. Są modele flash niewiele pod tym względem gorsze, a zdarzają się nawet wydajniejsze. Odtwarzacze z małym twardym dyskiem, podobnie jak flashowe, bardzo się różnią prędkością pracy, np. najwolniejszy w naszym zestawieniu Archos 104 potrzebuje ponad 20 minut na skopiowanie2 GB zbioru plików audio, podczas gdy najszybszemu MPIO wystarcza na to ok.5 minut.

Cowon iAudio 6

Pod względem możliwości wygrywa z wieloma urządzeniami tego typu, choć jest od nich znacznie mniejszy. Kolorowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 160x128 pikseli generuje obraz dobry niezależnie od kąta patrzenia. Oprócz MP3 i WMA odtwarza pliki OGG, FLAC oraz AVI. Filmy trzeba przekonwertować na obsługiwany format (XviD CBR 256 i 384 Kb/s, VBR 25,50,75 Kb/s, rozdzielczość 160x128,15 klatek/s). Muzykę można sortować według ID3 Tag (album, artysta, rok), można również przeglądać pliki według folderów. W każdej chwili można dodać odtwarzany utwór do listy ulubionych.

źródło: http://muzyka.idg.pl/

piątek, 31 sierpnia 2007

Ball Player, czyli odtwarzacz MP3 z kulką

Ball Player to interesujący prototypowy odtwarzacz MP3. Urządzenie wyróżnia się tym, że obsługujemy je za pomocą manipulatora kulkowego.
Projektantem odtwarzacza Ball Player jest niejaki Dae-Ki Hong. Urządzenie, w porównaniu do całej rzeszy 'empetrójek' dostępnych na rynku, wyróżnia się zastosowaniem, zamiast tradycyjnych przycisków, manipulatora kulkowego. Znajduje się on na jego środku pomiędzy czterema ikonami. Dwie (umieszczone na górze i na dole) odpowiadają za ustawianie głośności, podczas gdy pozostałe są wykorzystywane przy zmianie ścieżek.

Obsługa jest banalnie prosta. Obracając kulką w kierunku wybranej ikony (podświetla się ona wtedy na niebiesko) uruchamiamy kryjącą się pod nią funkcję. Co ciekawe, możemy odtwarzacz również położyć na dowolnej płaskiej powierzchni (np. na biurku) i kontrolować jego pracę przesuwając go podobnie jak myszkę komputerową - w lewo/prawo lub górę/dół.

Niestety nie wiadomo, czy urządzenie trafi do produkcji.

PC World Komputer

piątek, 24 sierpnia 2007

Właściciele odtwarzaczy mp3 = złodzieje

Szef Universal Music Group mówi otwarcie co sądzi o użytkownikach przenośnych odtwarzaczy. Podpowiedź: nie lubi ich za bardzo.

Doug Morris, prezes Universal Music Group, stwierdził w wywiadzie dla magazynu Billboard, że „...odtwarzacze plików mp3 to tak naprawdę repozytoria skradzionej muzyki, a ich producenci zdają sobie z tego sprawę. Pora, żebyśmy zaczęli na tym zarabiać”.

Wypowiedź Morrisa miała miejsce w przededniu premiery przenośnego odtwarzacza mp3 Microsoftu o nazwie Zune. Microsoft podpisał umowę z UMG, wydawcą płyt m.in. U2, Eminema, Kanye Westa, na mocy której procent przychodów od każdego sprzedanego Zune’a zostanie przekazany na konto Universal. Dzięki umowie Microsoft uzyskał licencję na dystrybucję utworów wykonawców zrzeszonych w UMG . Poza wspomnianą opłatą, firma otrzymuje również procent od każdego sprzedanego utworu i stałych subskrypcji.

Universal Music Group jest największym wydawcą muzyki na świecie, a jego udział w rynku szacowany jest na poziomie 25.5% procent. W jej skład wchodzi kilkadziesiąt firm nagraniowych – od tuzów rynkowych, jak Geffen i Def Jam, po małe, niezależnie wytwórnie.

Zune, przenośny odtwarzacz plików mp3 Microsoftu, trafia dziś do sklepów w Stanach Zjednoczonych. Choć planem firmy było stworzenie tzw. „zabójcy iPoda”, pierwsze informacje o urządzeniu wskazują, że nie podoła ono temu zadaniu. Podobnie jak iPod, Zune korzysta ze specjalnego oprogramowania do zakupu muzyki on-line, wzorowanego na sklepie Apple iTunes, ale opartym na bliźniaczym systemie Xbox Marketplace.

Choć Zune posiada możliwość wymiany plików muzyczny przez adapter WiFi, użytkownicy informują, że opcja ta jest znacznie ograniczona – nabyty w ten sposób plik można odtworzyć jedynie trzy razy. Ponieważ jednak Microsoft nie zawarł ugody z niektórymi firmami, utwory niektórych wykonawców nie mogą być w ogóle kopiowane.

Na specjalnych koncertach z okazji premiery urządzenia zagrali Red Hot Chilli Peppers, Queens of the Stone Age i T.I.

źródło: http://www.valhalla.pl/

środa, 22 sierpnia 2007

Weź swoją empetrójkę na trening

Uprawiasz jogging, chodzisz na aerobik i potrzebujesz się skupić na treningu. Idealne do tego są odtwarzacze mp3, które miło i przyjemnie „odetną” cię od świata zewnętrznego. Jeśli jednak trzeba będzie z nimi biegać, skakać i ćwiczyć – muszą spełnić odpowiednie warunki. To samo dotyczy słuchawek. Wszystkiego dowiecie się za chwilę…

Po pierwsze musicie wiedzieć, że odtwarzacz z pamięcią flash to konieczność. Na starcie odpadają wszelkie urządzenia które posiadają wbudowany dysk twardy. Poza tym, że są większe i cięższe, ich delikatne dyski twarde mogą nie przeżyć upadku na naszym gymie.

Pierwszy pomysł to stylowy iPod Nano (od ok. 600 zł). Cieniutka obudowa (jedynie 6,5 mm), bardzo duży i jasny ekran LCD, pięć modnych kolorów do wyboru i trzy pojemności (2GB, 4GB i 8GB). Do tego długi czas działania na wbudowanym akumulatorze i waga ok. 40 g.

Jeśli jednak chcesz nieco mniej stylu, ale więcej funkcjonalności (i więcej pieniędzy w kieszeni) dobrym pomysłem będzie Sansa Express (od ok. 180 zł). Co prawda występuje tylko w wersjach 1GB i 2GB, ale za to ma dodatkowy slot na karty microSD, dzięki czemu jego pojemność można powiększyć o dodatkowe 2GB. Do tego funkcja dyktafonu (przydaje się w dzisiejszych czasach) oraz radio FM. Sansa Express ma wbudowane łącze USB, więc nie potrzeba kabelków do podłączenia się do komputera. Jeden kłopot mniej.

Ktoś powie, chcę coś stylowego, ale przecież nie musi być to iPod. I wtedy rozwiązaniem może być iRiver Y60 (od ok. 260 zł), dostępny zarówno w pastelowych kolorach (niebieski i żółty) jak i w tych „zwykłych” czyli w czerni i bieli. Na jednej baterii AAA (tej mniejszej niż paluszek) potrafi grać do 18 godzin. Dostępny jest w wersjach 1GB, 2GB i 4GB.

Można też być zwolennikiem prostoty. W kwestii prostoty nie zawiodą nas iPod Shuffle (od ok. 300 zł) oraz Creative Zen Stone Plus (od ok. 210 zł), przy czym ten drugi oczywiście zagra dla nas taniej.Na koniec przydadzą się słuchawki. Ale nie takie zwykłe, w których podczas ćwiczeń zaplączemy się w kable. Nam potrzebne są słuchawki bezprzewodowe, takie jak Logitech Wireless Headphones, które korzystają z technologii Bluetooth (niestety, od ok. 350 zł).

I teraz można już lecieć na trening. Powodzenia.

Źródło: Apple, SanDisk, Creative, Logitech, iRiver

wtorek, 21 sierpnia 2007

Nowoczesny odtwarzacz MP3 o sportowym design’ie

ZEN STONE PLUS – KOSMICZNY KAMIEŃ W MUZYCZNEJ GALAKTYCE CREATIVE


Firma Creative (NASDAQ: CREAF) wybrała Europejski Dzień Muzyki (21 czerwca) na datę premiery najnowszego odtwarzacza MP3 Creative ZEN Stone Plus. Ten nowoczesny odtwarzacz MP3 o sportowym design’ie z pamięcią 2 GB nie tylko odtwarza muzykę, ale posiada także radio UKF, zegar ze stoperem i dyktafon oraz okrągły, podświetlany na niebiesko ekran. Wszystko to w atrakcyjnej cenie 259 PLN brutto. Doskonały do biegania, gdy spieszysz się z lekcji na lekcję, ćwiczysz na siłowni lub jedziesz do pracy.



Nowy ZEN Stone Plus będzie dostępny w sześciu lśniących kolorach – czarnym, białym, czerwonym, niebieskim, różowym i zielonym. Odtwarzacz ma gładki, opływowy kształt i dobrze leży w dłoni, a pamięć 2GB pomieści do 1000 utworów*. Odtwarza muzykę z plików MP3 i WMA, ale także książki audio w formacie Audible i MP3.

‘’Po latach doświadczeń i obserwacji potrzeb pokolenia, dla którego nowe technologie są naturalnym środowiskiem, zaprojektowaliśmy prosty, atrakcyjny wizualnie i jednocześnie funkcjonalny odtwarzacz ZEN Stone o pojemności 1 GB, który kosztuje zaledwie 139 PLN” - powiedział Sim Wong Hoo, prezes zarządu i dyrektor generalny Creative. „Teraz prezentujemy ZEN Stone Plus. Za 259 PLN można mieć odtwarzacz z 2 GB pamięci, jasnym ekranem, radiem UKF oraz z wbudowanym mikrofonem, dzięki któremu odtwarzacz może pełnić funkcję dyktafonu. Jest też zegar ze stoperem i korektor barwy dźwięku. ZEN Stone Plus współpracuje z każdym komputerem PC.”

ZEN Stone Plus nie wymaga sterowników - wystarczy przeciągnąć i upuścić wybrane piosenki z dysku komputera do pamięci odtwarzacza. Podświetlany na niebiesko, owalny ekran z czytelnymi ikonami, ułatwia wybór funkcji odtwarzacza i sposobu odtwarzania utworów - z folderów lub listy odtwarzania.

Creative ZEN Stone Plus – przegląd
  • 2 GB pamięci - pojemność do 1000 utworów.*
  • Okrągły niebieski wyświetlacz ułatwia wybór utworu i korzystanie z innych funkcji.
  • Odtwarzacz MP3, radio UKF, zegar ze stoperem, dyktafon – wszystko w jednym!
  • Programowany przycisk skrótu ułatwiający dostęp do wybranej funkcji.
  • Wbudowany akumulator wielokrotnego ładowania – do 9,5 godzin odtwarzania muzyki.
  • Dostępny w kolorach: czarnym, białym, zielonym, niebieskim, czerwonym i różowym .

Akcesoria
Odtwarzacz ZEN Stone Plus wejdzie na rynek z szerokim zestawem akcesoriów:
Creative TravelSound ZEN Stone to przenośne głośniki dla odtwarzaczy ZEN Stone Plus i ZEN Stone, dostępne w kolorze czarnym lub białym. Wyróżniają się zaokrąglonymi kształtami i wbudowaną podstawką, umożliwiającą ustawienie na płaskiej powierzchni i słuchanie muzyki z odtwarzacza. Lekki, wszechstronny system posiada miniaturowe przetworniki, które zapewniają czyste brzmienie. Czas odtwarzana na dwóch bateriach alkalicznych AAA to ponad 20 godzin. Głośniki mogą również działać bez baterii z niskim poziomem głośności, wykorzystując akumulator odtwarzacza.
TravelSound ZEN Stone dostępny jest w cenie 129 PLN brutto.



Użytkownicy mogą personalizować odtwarzacz ZEN Stone Plus za pomocą atrakcyjnych silikonowych etui z klipsem, dostępnych w pięciu kolorach. Pozostałe akcesoria to: sportowy pasek na ramię z etui, stylowy pasek na nadgarstek ułatwiający korzystanie z zegara / stopera, oraz elegancki brelok z miniaturowym futerałem na odtwarzacz.


Więcej informacji o Creative ZEN Stone Plus znajduje się na stronach na stronie www.creative.pl.

Odtwarzacz Creative ZEN Stone Plus dostępny będzie na rynku polskim od końca czerwca w cenie 259 PLN brutto.

* Czterominutowe utwory o jakości 64 kbps w formacie WMA.




Creative
Creative (Nasdaq: CREAF) jest światowym liderem w dziedzinie produktów do rozrywki cyfrowej, współpracujących z komputerami osobistymi i Internetem. Firma zasłynęła z produkcji kart dźwiękowych Sound Blaster początkując multimedialną rewolucję. Dziś Creative stanowi awangardę rozrywki cyfrowej na platformie PC, m.in. dzięki wielokrotnie nagradzanym odtwarzaczom MP3 serii Zen. Innowacyjne rozwiązania sprzętowe, opatentowane technologie, aplikacje i usługi, wykorzystujące możliwości Internetu, dostarczają klientom wysokiej jakości rozrywkę– w każdym miejscu i czasie.

Firma Creative Technology, z centralą w Singapurze, powstała w 1981 roku. Oddział Creative Labs Europe utworzono w 1993 roku w celu zwiększenia udziału firmy w rozwijającym się rynku europejskim. Europejski oddział i centrum operacyjno-techniczne znajduje się w Dublinie w Irlandii, skąd firma zapewnia dostawy i pomoc techniczną dla rynku europejskiego. Centrala zapewnia również strategiczną obsługę klientów oddziałów sprzedaży Creative w krajach Beneluksu, Danii, Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce, Portugalii, Rosji, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Europejski oddział firmy zatrudnia około 350 osób. Dodatkowe informacje dostępne są na stronie europe.creative.com

poniedziałek, 20 sierpnia 2007

Niedrogi odtwarzacz MP3?

W poszukiwaniu niedrogiego odtwarzacza MP3 z pewnością przyjdzie nam zmierzyć się z cała gamą egzotycznych marek z dalekiego wschodu, których nazwy tak naprawdę niewiele nam mówią. O jakości tych urządzeń lepiej nie debatować, bo bywa z tym naprawdę różnie. Czy w takim razie jest możliwy kompromis między ceną, a jakością? Po kilku dniach testowania odtwarzacza Pentagram Vanquish R Slim doszliśmy do wniosku, że jest to ciekawe multimedialne urządzenie, które może spełnić podstawowe oczekiwania miłośnika MP3.


Pierwsze wrażenie

Pobieżny rzut okiem na sylwetkę urządzenia może wzbudzić szczery uśmiech. Czy nie przypomina on nam popularnego konkurenta? Cóż, śpieszymy donieść, że nie tylko Pentagram skorzystał z tego wzorca. Pomijając tę zbieżność okazuje się, że projektanci całkiem zgrabnie poradzili sobie z opakowaniem playera.

Obudowa wykonana jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Jej poszczególne elementy wykonane są precyzyjnie, jakość tworzyw nie budzi zastrzeżeń. Bardzo dobrze prezentuje się przedni plastikowy panel jak i tylni aluminiowy. Jedyne co nie przypadło nam do gustu, to słabszej jakości tworzywo z którego wykonano okrągły przycisk sterujący.

Na obudowie znajdziemy zestaw podstawowych przycisków, przełącznik zasilania, gniazdo mini USB, metalowe "oczko" do zawieszenia smyczy, otwór mikrofonu oraz gniazdo słuchawkowe. To ostatnie niestety w nietypowym standardzie "micro-jack". Oznacza to, że bez przejściówki nie podłączymy do niego standardowych słuchawek korzystających z złącza mini-jack 3.5mm. Jest to z pewnością duży minus tego playera.

Kolorowy, 1.5-calowy wyświetlacz LCD potrafi wyświetlić 65 tysięcy kolorów, lecz nie należy spodziewać się po nim cudów. Mimo niedużej rozdzielczości jest czytelny, jakość wyświetlanej grafiki jest na przyzwoitym poziomie. Z pewnością lepiej tu wypadają proste kolorowe grafiki niż najeżone szczegółami fotki.

W opakowaniu dostarczonym przez producenta, oprócz odtwarzacza, znajdziemy białe stereofoniczne słuchawki, smycz, płytę ze sterownikami, przewód USB, papierową instrukcję w języku polskim i angielskim, oraz ładowarkę. 230-voltowy lekki zasilacz ma wyjście USB, do którego podpinamy przewód USB, a dalej odtwarzacz. Proste i bardzo funkcjonalne - zwłaszcza w podróży.

Obsługa / odtwarzanie muzyki

Odtwarzacz uruchamia się błyskawicznie. Główne menu graficzne zawiera listę dostępnych funkcji, a każda z nich opatrzona została stosowną grafiką i opisem. O pomyłkę naprawdę trudno. Użytkownik ma do wyboru kilka trybów. Są to: odtwarzanie muzyki, wideo, radio FM, dyktafon, odtwarzanie zarejestrowanych notatek, przeglądarka zdjęć, Ebook, opcje systemowe oraz gra.

Zaletą interfejsu jest jego prostota i wygoda obsługi. Poszczególne elementy są dobrze rozlokowane, nieprzesadnie rozbudowane, dzięki czemu przemieszczanie się między nimi nie stwarza większych problemów. Niestety dopatrzyliśmy się jednego, dość istotnego niedociągnięcia. Choć producent zadbał o polskie tłumaczenie interfejsu, to przyznać trzeba, że zrobił to dość nieprecyzyjnie. Zdarza się, że niektóre opisy są w języku polskim, a niektóre angielskim.

Jednak zasadniczym mankamentem menu jest jego stosunkowo powolne działanie. Dla osób bardzo niecierpliwych oczekiwanie na przełączenie się kolejnych ekranów może być zabójcze. Na czym to polega? Dla przykładu można porównać prędkość działania menu w low-endowych i topowych telefonach najpopularniejszego producenta komórek.

Dużą zaletą Pentagrama jest możliwość bezpośredniego wrzucania MP3. Podłączamy playera do portu USB, przeciągamy folder z plikami i już po chwili możemy odtwarzać pliki. Dla przykładu Apple i Sony wymagają korzystania z specjalnego oprogramowania konwertującego muzykę do odpowiedniego formatu.

Zestaw tradycyjnych funkcji związanych z odtwarzaniem - przewijanie, powtarzanie, losowy wybór utworu - działa bez zarzutu. Interfejs graficzny, mimo iż trochę ubogi jest dość przejrzysty. W trakcie odtwarzania widoczny jest czas bieżący, długość utworu, poziom kodowania pliku (bitrate), wybrany tryb korekty dźwięku, tryb powtarzania (lub jego brak). Dostępne są również informacje o poziomie baterii oraz numer aktualnie odczytywanego utworu.

Wgrywanie plików multimedialnych jak już wspomnieliśmy to bułka z masłem. Transfer pomiędzy komputerem, a playerem wynosi mniej więcej 1.1MB/s - to dobry wynik. Dla przykładu testowany przez nas Apple iPod Shuffle jest szybszy o 25%, a Creative Stone o około 20% wolniejszy.

Istotną kwestią w przypadku Vanquish jest dołączony zestaw słuchawkowy. Bazuje on na mniej popularnym złączu mikro-jack, dlatego też ich zmiana wiąże się z nieuchronnym zakupem stosownej przejściówki.
Dołączone w komplecie słuchawki grają przyzwoicie, jakość brzmienia nie odstaje tu od średniej oferowanej przez konkurencję.

Wśród opcji R Slim do dyspozycji mamy podgląd plików wideo. Brzmi bardzo interesująco, ale należy podejść do tej opcji z dystansem. Wbudowany ekran LCD dysponuje dość niską rozdzielczością, a na dodatek oprogramowanie nie pozwala na oglądanie filmików na pełnym ekranie. Uznajmy to za sprawnie działający gadżet.

Podobnie ma się sprawa z plikami graficznymi typu JPEG, GIF, BMP. Mały ekran zdecydowanie lepiej nadaje się do przeglądania niskiej rozdzielczości obrazków, prostych grafik, zdjęć z telefonu komórkowego - im mniej szczegółów tym lepiej.

Na pokładzie Vanquisha dostępne jest również radio FM. Ma wyszukiwanie stacji i ich zapamiętywanie, funkcję nagrywania z wykorzystaniem aktualnie odbieranej stacji radiowej. Radio działa poprawnie, choć miewa większe problemy w chwili, gdy słabnie sygnał - odczuć to można zwłaszcza na przedmieściach, podczas szybkiego przemieszczania się samochodem czy autobusem.

Pozornie skromny Pentagram kryje w sobie jeszcze trzy opcje. Jest nią między innymi pozycja oznaczona jako "Ebook". Spełnia ona proste zadanie czytnika plików tekstowych (TXT oraz LRC). Co ważne dekoduje poprawnie polskie znaki. Pliki wgrywamy bezpośrednio do głównego folderu urządzenia.

Na koniec pozostał nam dyktafon oraz pozycja "Game". Ten pierwszy korzysta z wbudowanego, miniaturowego mikrofonu. Do dyspozycji mamy dwa tryby nagrywania: niski i wysoki. Różnice oczywiście wiążą się z jakością dźwięku i ilością zajmowanej pamięci. Funkcja działa bez zarzutu, jakość dźwięku nie budzi zastrzeżeń, choć nie należy się łudzić, że przy pomocy tego mikrofonu zarejestrujemy sygnał ze środka sali wykładowej czy konferencyjnej.

Dodatkową rozrywkę, również w trakcie słuchania muzyki, zapewni nam gra. Proste Sudoku opatrzone dość niewyszukaną grafiką. Dla fanów.

Oprogramowanie

Prostota obsługi to z pewnością duża zaleta Pentagrama. Do transferu plików multimedialnych wystarczy nam jedynie Eksplorator Windows. Urządzenie widoczne jest w systemie jako "dysk wymienny" z obsługą plików w formacie FAT. Brak wymogu stosowania dodatkowych aplikacji wbrew pozorom upraszcza obsługę.

W zestawie znajdziemy jednak 3-calową płytę CD, na której umieszczono sterowniki do starszych wersji Windows - m.in. 98SE. Ponadto producent załączył instrukcję obsługi w postaci elektronicznej oraz prosty program do konwertowania plików wideo do formatu odczytywanego przez Vanquish R Slim. Działa bez zarzutu.

Podsumowanie

Niedrogi i funkcjonalny, taki jest odtwarzacz Pentagram Vanquish R Slim. Z pewnością sprawdzi się jako miejski odtwarzacz, w którym pomieścimy dostateczną ilość muzyki na cały dzień. Sprawna i prosta obsługa, wiele dodatkowych opcji, czynią to urządzenie atrakcyjnym na tle konkurentów. Z pewnością przypadnie on osobom, które poszukują niedrogiego rozwiązania, nie chcą wyrzucać zbyt dużej części budżetu na multimedialny gadżet. Mimo drobnych wad, takich jak powolnie działające menu, urządzenie można z pewnością uznać za ciekawy sprzęt za nieduże pieniądze.

źródło: http://www.benchmark.pl/r.php?file=http://www.benchmark.pl/artykuly/recenzje/Vanquish_R_Slim/strona-1.html

niedziela, 19 sierpnia 2007

Popularność mp3 nie słabnie

Popularność mp3 nie słabnie i na rynku pojawiają się coraz to nowe modele odtwarzaczy. Przyciągają wzrok niebanalnym wyglądem czy nowymi funkcjami, które jeszcze nie tak dawno były niespotykane. Mowa o funkcji odtwarzania filmów i zdjęć, które oprócz muzyki, maja umilić życie użytkownikowi. Dzisiaj przestawimy nowe, wielozadaniowe odtwarzacze MSI.

MEGA PLAYER 536 i MEGA PLAYER 540

- możliwości i dane techniczne

Odtwarzacze MEGA PLAYER 536 i MEGA PLAYER 540 mają te same parametry użytkowe, różnią się jedynie rodzajem sterowania (536 - panel dotykowy, 540 - joystick). Dlatego też najpierw poznamy cechy wspólne obu odtwarzaczy, potem przejdziemy do znikomych różnić. Tak więc, oba odtwarzacze wspierają formaty mp3 i WMA (z DRM). Poza tym, mamy możliwość nagrywania muzyki z wbudowanego radia FM oraz wejścia liniowego. Jest też funkcja dyktafonu. Nagrany materiał zostanie zapisany w formacie mp3 lub WAV. Oba odtwarzacze pozwalają także na przeglądanie zdjęć JPEG z funkcją slideshow. Jest także wsparcie dla plików video w dość specyficznym formacie, mianowicie M-JPEG. O wszystkich funkcjach w praktyce w dalszej części artykułu.

W obu odtwarzaczach znajdziemy 4GB miejsca na dane, co na obecne czasy można uznać za pojemność więcej niż satysfakcjonującą. W obu playerach również znajdziemy ten sam ekranik 1.8" CSTN 128x160 pikseli. Taka sama jest też waga odtwarzaczy (95g) oraz czas pracy na baterii (około osiem godzin). Bardzo podobne są również wymiary (z wyjątkiem szerokości) jak i inne szczegóły, które w przejrzystej formie znajdziecie w tabelkach. Podczas zapoznawania się z nimi warto zwrócić uwagę na jeden szczegół, mianowicie moc wyjściową odtwarzaczy, która jest nieco większa w modelu 536. W praktyce okazuje się, że odtwarzacz ten gra głośniej. Nie jest to jednak tak duża różnica, aby była mocnym argumentem skłaniającym właśnie do wyboru do modelu 536. Za to, jego dość istotnym plusem, jest wbudowany slot na karty SD/MMC. Dzięki temu w prosty sposób możemy zwiększyć pojemność pamięci odtwarzacza lub przenieść do niego dane, typu fotki z aparatu cyfrowego. Na wyposażeniu odtwarzaczy znajdziemy niezbędne okablowanie, zasilacz, słuchawki oraz sterowniki na płycie CD-ROM wraz z instrukcją.

- wygląd i funkcjonalność

Obcując z odtwarzaczami MSI nie można oprzeć się wrażeniu, że na ich styl bardzo wypłynął iPod. Już począwszy od samego opakowania widać, że nikt tutaj nie wysilał się na specjalną oryginalność - sposób zapakowania odtwarzaczy jak i samo opakowanie w środku jest niemal identyczne jak w produkcie Apple. Nic to, pozory mylą, tak więc nie ma co wydawać pochopnego wyroku. Tyle że, cech wspólnych z iPodem jest cała masa. Na przykład kolorystyka, która jest mieszaniną bieli i... szarości. Bowiem tył 536 i boki 540 są wykonane z plastyku, który ma przypominać połyskujące iPodowe aluminium. Niestety, połysku nie ma prawie żadnego. Plus taki, że odtwarzacze mp3 są bardziej odporne na wszelakie zarysowania. Przechodząc dalej, także rozmieszczenie przycisków po bokach odtwarzaczy jest niemal identyczne z iPodem. W tym wszystkim tak naprawdę mi nic nie przeszkadza, bo playery są dość ładne i dobrze wykonane. Dodatkowo rozmieszczenie przycisków wydaje się optymalne. Jedyna "wada", że pomysły te nie są autorstwa MSI. Szczerze powiedziawszy ciężko powiedzieć, czy wzorowanie się na najpopularniejszych odtwarzaczu mp3 na świecie można uznać za minus, gdy robi tak nawet Creative. Mimo wszystko, warto zwrócić uwagę na fakt, jak ogromnie iPod wypłynął na rynek przenośnych odtwarzaczy muzyki.

Centrum dowodzenia w modelu 540 stanowi joystick, który pozwala na szybkie i sprawne poruszanie się po menu. Jest ono przejrzyste i identyczne w obu odtwarzaczach. Mamy szybki dostęp do najważniejszych funkcji i szeregu ustawień. Menu na szczęście nie przypomina tego znanego z iPoda. Mimo dość podobnego rozmieszczenia elementów menu, mamy kolorowe ikony i nieco inny sposób zarządzania zawartością wbudowanego dysku. Joystick w modelu 540 działa dość precyzyjnie jest i na tyle ciężko, że po kilku godzinach obcowania z odtwarzaczem zrobił mi się mały odcisk. Po bokach joysticka mamy dwa przyciski, które znacznie ułatwiają poruszanie się po menu.

Model 536 wygląda niemal identycznie, jest tylko znacznie szerszy. Jak już wspomniałem na początku recenzji, tutaj joystick zastąpił panel dotykowy. Takie rozwiązanie podoba mi się o wiele bardziej. Po pierwsze, powierzchnia odtwarzacza z wierzchu jest plaska co dodaje mu uroku. Pod drugie panel dotykowy ma sześć "czułych miejsc" i w porównaniu do joysticka wraz z przyciskami z modelu 536 pracuje znacznie sprawniej. Już nie wspominając o tym, że panel dotykowy do obsługi nie wymaga niemal jakiegokolwiek wysiłku. Tak jak w iPodzie, wystarczy lekkie muśnięcie palcem i gotowe. Jedyny minus panelu dotykowego w 536 jest taki, że za każdym dotknięciem punkty dotykowe podświetlają się na chwile na zielono. W pierwszej chwili może się to podobać, jednak po czasie ogromnie przeszkadza i razi. Na dodatek tego bajeru nie można wyłączyć. Mimo to, gdybym miał wybierać, zostaje przy modelu 536. Nie mam niestety pojęcia jedynie czemu jest tyle szerszy, skoro ekranik jest i tak umieszczony w dziwny sposób.

Ekranik to niestety najsłabszy punkt odtwarzaczy. Mimo dość dobrej jakości i odwzorowania barw jego rozdzielczość jest zbyt mała. 128x160 pikseli to rozdzielczość słaba jak na telefon komórkowy a co dopiero na odtwarzacz mp3 z funkcją odtwarzania video. Nawet nie mam zamiaru krytykować MSI za to, że wspierany jest jedynie cudaczny format M-JPEG z którego tak naprawdę nikt obecnie nie korzysta. Nawet gdyby playery oferowały możliwość odtwarzania H.264, to cóż z tego? Czy video, czy zdjęcia, czy nawet menu odtwarzaczy, wszystko na tym ekraniku prezentuje się biednie. Na zdjęciach niewiele widać, tak samo na video. Moim zdaniem obie funkcje są po prostu nieprzydatne, bo rozdzielczość ekraniku nie pozwala na komfortowe oglądanie zdjęć czy filmików. Różnica między iPodem video jest po prostu kolosalna i o jakimkolwiek porównaniu nie może być mowy. Na dodatek, nie mam pojęcia czemu ekranik ma format 3:4, bowiem tak trzeba chyba nazwać rozdzielczość 128x160 pikseli. Ani to dobre do oglądania zdjęć ani tym bardziej video, gdzie obowiązują formaty 4:3 czy 16:9. Najciekawsze, że model 536 jest na tyle szeroki, iż można było bez problemu obrócić ekranik o 90 stopni. Niestety, nic z tego.

- w praktyce

Na szczęście podstawowa funkcja, czyli odtwarzanie muzyki, jest realizowana w sposób więcej niż zadowalający. Zwyczajowo słuchawki dołączone do obu odtwarzaczy są dość słabe, po wymianie ich na coś lepszego dźwięk zmienia się nie do poznania. Jest szczegółowy, dojść przestrzenny z mocnym basem. Nie ma co prawda w nim nic niesamowitego, ale odtwarzacze MSI grają naprawdę dobrze. Z firmowymi słuchawkami jednak niestety tylko dostarczenie. Sporo pomaga efekt SRS WOW. Mimo to, najbardziej da się odczuć brak basu i przestrzeni, co jest najczęstszą wadą przeciętnej jakości słuchawek. Niewiele można poprawić za pomocą wbudowanego equalizera. Jeśli więc zdecydujesz się na któryś z odtwarzaczy MSI, musisz się przygotować na obowiązkową wymianę słuchawek. Warto zaznaczyć, że poza dobrym brzmieniem mp3 ładnie gra także radio. Co prawda czysto odbierają tylko najbardziej znane stacje. Na przykład hardrockowe radio Maryja. Jednak przyjemność ze słuchania radia jest naprawdę duża. Jest to funkcja, którą poszczycić nie może się iPod. Co poza tym? Dobrze działa dyktafon jak i funkcja nagrywania audycji z radia czy wejścia liniowego. W każdym przypadku jakość zarejestrowanego materiału jest więcej niż dobra, za co należy pochwalić MSI. Także przydatna jest funkcja pozwalająca zapamiętać ustawienia 15 stacji radiowych w pamięci odtwarzaczy.

- podsumowanie

Nie mam zamiaru ukrywać, że oba modele MSI mnie w dużym stopniu zawiodły. Nawet jeśli są to proste klony iPoda, to samo wzorowanie się na produkcie Apple nie wystarczy - trzeba coś więcej. Tutaj mamy rozwój, tyle że zdecydowanie wsteczny. Dość duża pamięć, radio, dobra jakość dźwięku, dyktafon i zwyczajowo dobre wykonanie, to jedyne plusy odtwarzaczy MSI. Chciałem dodać do tego odtwarzanie video i zdjęć, jednak niska rozdzielczość ekraniku wręcz odrzuca od tych funkcji. Poza tym, kto słyszał o takich proporcjach ekranu? W sumie wychodzi na to, że w cenie obu modeli MSI można nabyć lepiej grające odtwarzacze, pozbawione funkcji odtwarzania video i zdjęć.

MEGA PLAYER P640

- możliwości i dane techniczne

Model P640 jest starszym bratem przedstawionych powyżej odtwarzaczy. Tym samym, jego możliwości wyglądają niemal identycznie. Odtwarzacz wspiera formaty mp3 i WMA (z DRM) i ma możliwość nagrywania muzyki z wbudowanego radia FM oraz wejścia liniowego. Również tutaj znalazła się funkcja dyktafonu, gdzie nagrany materiał zostanie zapisany w formacie mp3 lub WAV. Odtwarzacz pozwalają także na przeglądanie zdjęć JPEG z funkcją slideshow i plików video, znowu w specyficznym formacie M-JPEG. W odróżnieniu od powyższych modeli P640 wyposażono w 8GB pamięci, co pozwala zmieścić naprawdę dużo muzyki. Przy takiej pojemności można by nawet pozwolić sobie na używanie formatów, jednak o wsparciu dla choćby jednego z nim nikt nie pomyślał. Jest za to możliwość otwierania plików tekstowych (txt lub lrc unicode). Na plus należy zaliczyć również fakt, że P640 gra zdecydowanie najgłośniej i najdłużej (do 16 godzin) ze wszystkich trzech modeli. W środku opakowania znajdziemy ponownie standardowy zestaw, czyli niezbędne okablowanie, zasilacz, słuchawki oraz sterowniki na płycie CD-ROM wraz z instrukcją.

- wygląd i funkcjonalność

Sprzęt kryje się po raz kolejny w opakowaniu podobnym do tego, w które Apple pakuje swoje iPody. Na szczęście, tym razem odtwarzacz MSI w małym stopniu przypomina iPoda. Jest mniejszy i ma własny, choć niezbyt oryginalny, styl - wreszcie. Bez wątpienia P640 to najładniejszy z całej trójki odtwarzaczy. Po pierwsze zgrabniejszy, czarny i ogólnie rzecz biorąc prezentuje się najbardziej stylowo. Wzorem modelu 536 przygotowano kilka przycisków (tam co prawda były punkty dotykowe), które odpowiadają za zarządzanie funkcjami odtwarzacza. Okazuje się, że obsługa P640 jest niemal identyczna jak pozostałych dwóch odtwarzaczy MSI. Choć nie do końca, bowiem P640 dzięki aż siedmiu przyciskom obsługuje się zdecydowanie najprzyjemniej. Warto wspomnieć, że także tutaj wita dobrze przemyślane i funkcjonalne menu. Poruszając się po nim po chwili można odkryć, że przyciski chodzą dość lekko z wyczuwalnym i słyszalnym efektem naciśnięcia. Przechodząc dalej, także przycisk hold znajduje się z boku playera. Dobrze sprawdza się także przycisk a zarazem funkcja repeat, której próżno szukać w 536/540. Zwyczajowo, sprzęt MSI jest bardzo dobrze wykonany. Podsumowując, w modelu P640 mamy kontynuacje rozwiązań użytych w mniejszych pojemnościowo odtwarzaczach MSI. Niestety, ta kontynuacja ma swoje dobre i złe strony. O dobrych już wspomniałem, czyli pora na te złe. Zaczynamy od ekraniku, który jest tym samym słabeuszem co w poprzednich modelach. Czyli 1.8" CSTN 128x160 pikseli na którym niezbyt wiele widać. Jeśli nie czytaliście opisu powyższych modeli wspomnę krótko, że zdjęcia jak i video prezentowane przez odtwarzacz MSI wyglądają słabo. Na dodatek, nie zmieniono proporcji ekraniku. Nadal jest on szerszy w pionie, co jest dla mnie zupełnie poronionym krokiem producenta. W telefonach komórkowych być może można coś takiego przeżyć, jednak nie można w odtwarzaczu mp3 w którym przeglądanie video i fotek ma stanowić ważną funkcję. Słowem, bardzo dobra funkcjonalność i niezłe możliwości okraszone kiepskim ekranikiem o zbyt niskiej rozdzielczości.

- w praktyce

P640 wyposażono w takie same, slabie słuchawki, jak w poprzednich odtwarzaczach. Mimo to, dźwięk P640 wydaje się odrobinę lepszy niż w przypadku modeli 536 i 540. Jednak zmiany są bardzo niewielkie i ciężko mi powiedzieć czym spowodowane, bowiem wygląda, że wszystkie trzy odtwarzacze oparto na tych samych komponentach. Być może na nieco lepsze doznania wpływa tutaj stosunkowo wysoki poziom sygnału. W każdym razie i tak dźwięk na firmowych słuchawkach jest tylko dostateczny. Jak już wspomniałem przy przedstawianiu poprzednich modeli, nieco pomaga SRS WOW i equalizer. Po wymianie słuchawek na lepsze dźwięk poprawia się bardzo. Równowaga tonalna jest prawidłowa, instrumenty brzmią dość naturalnie a wysokie tony są wystarczająco szczegółowe. Wszystko to okraszone jest dobrym basem. Zaznaczam po raz drugi, że w dźwięku wszystkich trzech odtwarzaczy MSI nie ma nic cudownego, po prostu grają dobrze. To samo można powiedzieć o zbudowanym tunerze FM, który brzmi czysto, o ile tylko trafimy na silnie nadający kanał. Na plus należy zaznaczyć także dobrze działający dyktafon i funkcję nagrywania sygnału z wejścia liniowego. O zdjęciach i video już wspomniałem, najlepiej o tym od ręki zapomnieć.

- podsumowanie

P640 to najbardziej udany z całej trojki odtwarzaczy MSI. Najlepiej wygląda, jest najbardziej funkcjonalny, ma najwięcej pamięci i oferuje nieco lepszą jakość dźwięku. W porównaniu do młodszych braci brak mu jedynie slotu SD/MMC, w który wyposażono model 536. Jednak biorąc pod uwagę dwukrotnie większą pojemność pamięci trudno uznać to za duży minus. Wady P640 oczywiście już poznaliśmy, czyli słaby ekranik oraz słuchawki. Gdyby nie to, można by nazwać P640 dobrym odtwarzaczem. W takiej postaci jest jednak tylko przeciętny.

Autor: Piotr Lewandowski (Bandit)
źródło: http://www.frazpc.pl/artykuly/480/Odtwarzacze/MP3/MSI

czwartek, 16 sierpnia 2007

Odtwarzacze MP3 z twardym dyskiem

I miejsce - PQI mPack P800


PQI mPack P800 ze względu na rozmiary jest i przenośny, i stacjonarny. Można go zabrać ze sobą, pod warunkiem, że zaakceptuje się jego wagę - 350 g. Jeżeli tak, doskonale się nada zarówno do słuchania muzyki (z radia i zapisanej na dysku), jak i do oglądania filmów, bo odtwarza zarówno popularne DivX-y oraz XviD-y, jak i "czysty" format MPEG. PQI mPack P800 był jedynym testowanym przez nas odtwarzaczem, który dekodował przestrzenny dźwięk w formacie AC3. Pozwoliło to na obejrzenie kilku filmów, które nie uruchamiały się na innych urządzeniach. Trudno jednak cieszyć się przestrzennym brzmieniem w słuchawkach, dlatego dzięki wyjściu optycznemu SPDIF, PQI mPack P800 podłączyć można do głośników w standardzie 5.1. Potem już tylko kilka kabli do rzutnika, aby ze znajdującego się przed chwilą w plecaku odtwarzacza wyświetlić film.

PQI mPack P800 rejestruje również obraz ze źródła zewnętrznego, bez możliwości zaprogramowania nagrywania o określonej godzinie.

Opisywany model spotka się z pewnością z dużym zainteresowaniem fotografów, ponieważ wbudowano w niego czytnik kart CF, umożliwiając tym samym kopiowanie zapisanych na nich zdjęć do pamięci PQI mPack P800. Fotografie można od razu obejrzeć na 3,5-calowym ekranie, nawet jeśli zostały zapisane w formacie RAW.

Wszystko w jednym


PQI jako odtwarzacz plików muzycznych również radzi sobie wzorowo, obsługując najwięcej formatów z testowanych urządzeń. Gdy do tego dodać, że w wyposażeniu standardowym znalazły się elegancki futerał i torba, trudno się dziwić, że urządzenie to otrzymuje tytuł produktu roku. Jest idealnym połączeniem odtwarzacza multimedialnego i banku danych.

Drugie miejsce przypada Cowon iAudio X5, urządzeniu niezbyt dużych rozmiarów, a przy tym niezwykle funkcjonalnemu. To obecnie najlepszy odtwarzacz MP3, gdyby odrzucić porównania typowo multimedialne, a przy tym jeden z najlepiej zaprojektowanych. Trzeci jest iRiver, z funkcją Host USB, ale z przeciętnej jakości kolorowym ekranem.

źródło: http://muzyka.idg.pl/artykuly/50214.html