środa, 26 września 2007

Dyktafon w odtwarzaczch mp3

Funkcję tą posiada wiele odtwarzaczy MP3. Jest ona bardzo przydatna, kiedy chcemy nagrać czyjąś lub swoją wypowiedź Taką funkcję można wykorzystać praktycznie wszędzie, w samochodzie, na wykładzie, w pracy.

Ważne jest to, że po nagraniu można odsłuchać zarejestrowany dźwięk na odtwarzaczu MP3. I tak jak różnego rodzaju pliki, nasze nagranie możemy kasować lub przegrać na komputer. Kupując odtwarzacz z wbudowanym dyktafonem powinniśmy sprawdzić kilka jego ważnych funkcji: czy możliwe jest podłączenie do niego zewnętrznego mikrofonu (można dzięki niemu nagrywać dźwięki z lepszą jakością), czy możliwe jest nagranie dźwięków w kilku formatach (zazwyczaj jest to format WAV, dlatego po przegraniu na komputer można użyć programu do konwertowania plików dźwiękowych, co umożliwi zmianę istniejącego pliku na plik np. MP3), czy posiada funkcję aktywacji dyktafonu głosowo (dzięki temu nie zostaną nagrane przerwy w wypowiedziach, a dyktafon uruchomi się wtedy, gdy znowu zaczniemy mówić).

wtorek, 18 września 2007

iPod

Ikona mobilnej muzyki - iPod firmy Apple. Czemu tak naprawdę jest on najpopularniejszym urządzeniem odtwarzającym muzykę?

iPod to właściwie jeden z pierwszych przenośnych odtwarzaczy muzycznych na rynku - jego pierwsza premiera odbyła się w 2001 r. Od tamtego czasu przeszedł wiele liftingów (zwłaszcza wyszczuplających), dołożono do niego też kilka funkcji.

Pierwotnie iPod był tylko odtwarzaczem mp3, dziś... właściwie nadal nadaje się tylko do tego celu...
iPod 5.5G - urządzenie, które świat dzienny ujrzało w 2006 r. Ale mimo tego, że premiera odbyła się rok temu - nie jest on urządzeniem szczególnie nowoczesnym. Poniżej przeczytacie o jego zaletach i wadach.

Zacznijmy od rzeczy najbardziej prozaicznej - odtwarzania plików mp3. Oczywiście iPod z tym zadaniem radzi sobie świetnie, ale... Toleruje on tylko dwa rodzaje plików - mp3 i aac (BTW - jest to format firmy Apple). Reszta formatów nie jest obsługiwana (może jeszcze wma, które automatycznie są konwertowane na mp4 w iTunes'ie). A przecież dziś coraz częściej ludzie kodują w formatach innych niż mp3, np. FLAC, czy chociażby ogg. Coraz popularniejszy format mpc też nie jest przez iPoda rozpoznawany. Wszystkie te inne formaty trzeba konwertować zewnętrznymi programami, a to pochłania mnóstwo czasu i prowadzi do pogorszenia jakości dźwięku. A przecież to właśnie na dobrej jakości dźwięku zależy maniakom kupującym iPoda.
Jak już jesteśmy przy jakości dźwięku - tego iPodowi nie można zarzucić, jakość odtwarzanych piosenek (jeśli one same są odpowiedniej jakości) jest rewelacyjna. Jeśli uważasz, że muzyka z twojego telefonu jest czysta - poproś jakiegoś znajomego z iPodem i dobrymi słuchawkami, by udostępnił ci go na chwilę - od razu zauważysz różnice. A właśnie... Wspomniałem o słuchawkach... Te dołączane do iPoda są co najwyżej średnie (jednak to już jest standard przy odtwarzaczach mp3 - dołącza się średnie słuchawki, by zredukować koszty). Za porządne słuchawki trzeba dać przynajmniej 150 zł, choć zdarzają się i takie, które kosztują tyle, co iPod - o ile nie jesteś napaleńcem, wystarczą ci te za 150 (Sennheiser CX300) – poprawa jakości dźwięku i tłumienia szumów otoczenia natychmiast się pojawi.
Druga rzecz, która jest bardzo ważna, to oczywiście czas działania – iPod 80GB odtwarza piosenki do ok. 20h (30GB coś koło 14h) – jest to więc bardzo dobry rezultat. Zawsze miałem obawy przed odtwarzaczami, które mają akumulator, a nie wymienne baterie, ale iPod trzyma naprawdę wystarczająco długo. Poza tym – można kupić ładowarkę sieciową i doładować przy dostępie do dowolnego gniazdka (szkoda tylko, że tego nie ma w komplecie).

Muzyka musi być oczywiście gdzieś przetrzymywana - w przypadku iPoda 5.5G jest to dysk twardy - 30 lub 80GB (w wersji 5G było 30 i 60GB). Takiej pojemności na muzyczną bibliotekę chyba każdy nam pozazdrości... Trudno na dzień dzisiejszy znaleźć inny MARKOWY odtwarzacz o takiej pojemności (chociaż już widziałem w sklepach 120GB odtwarzacze - to jednak nieznana marka mnie odstraszyła). To jest duża zaleta iPoda - znam mało osób, które nie zmieściłyby na 80GB dysku całej swej muzycznej kolekcji...
Duży dysk pociąga też za sobą duże wymiary urządzenia – iPod jest przez to jednym z większych urządzeń na rynku. Dodatkowo jest on bardzo delikatny, nie można go narażać na większe wstrząsy, ani (teoretycznie) używać go zimą - nie znosi on niskich temperatur.
Choć praktyka pokazała, że z temperaturami sobie radzi lepiej niż w instrukcji (wystarczy np. skarpeta – produkt firmy Apple). Tak upadek już z 20 cm na beton może doprowadzić do poważnej usterki uniemożliwiającej działanie... W takim przypadku trzeba iPoda odesłać do naprawy. A serwis jest w tej sytuacji naprawdę doskonały. Apple twierdzi, że iPod jest urządzeniem, które bardzo rzadko ma wady fabryczne. Najczęstszą przyczyna są uszkodzenia mechaniczne, wywołane przez użytkownika. I te właściwie nie powinny być objęte gwarancja. Jednak Apple w okresie gwarancyjnym zwykle naprawia wszelkie uszkodzenia swoich modeli. A gwarancje można wykupić nawet do 3 lat - i mieć spokojną głowę ;P. Ale jak to działa? Niestety nie wiem, jak jest z serwisem w Polsce, ale w Wielkiej Brytanii wystarczył jeden telefon - na drugi dzień dostałem kurierem DHL pudełko do zapakowania iPoda - kurier poczekał, aż go włożę i od razu wziął paczkę do serwisu. Dwa dni później - dostałem nowego iPoda.

I znowu się zaczęło - trzeba wgrać przecież na niego piosenki... Tyle, że to nie jest wcale takie proste (może inaczej - później jest to czynność banalnie prosta, ale początki są trudne, szczególnie dla początkujących użytkowników PC). Tak jak większość odtwarzaczy jest zapełniana muzyką poprzez najwygodniejszy chyba sposób - przeciągnij i upuść, tak iPod wymaga specjalnego programu do wgrywania nań utworów. Oficjalnym jest iTunes, oczywiście firmy Apple i co ciekawe - jest on darmowy dla wszystkich. Są oczywiście także inne programy do zarządzania muzyką na iPodzie, ale to właśnie chyba iTunes daje nam najwięcej możliwości, szczególnie, jeśli opanujemy jego funkcje... A jest ich kilka: automatyczne uaktualnienia podcastów, pobieranie okładek do albumów, tworzenie inteligentnych playlist (chyba najlepsza rzecz w całym iTunes'ie) oraz konwertowanie filmów… No tak - przecież nie napisałem ze iPod 5.5G ma też inna nazwę - iPod Video.

Tak naprawdę jednak Apple pod względem odtwarzania video na iPod'zie nie ma sie czym chwalić... iPod odtwarza tylko formaty mp4, m4v i mov (i to przy specjalnym sposobie konwersji – w specyfikacji H.264). Zapomnij więc o divx'ie czy wmv. Co prawda można to konwertować - ale nie iTunes'em, bo ten przekonwertuje nam większość filmów na obraz bez dźwięku. Jest oczywiście wiele programów do konwersji video na iPoda, ale ja znalazłem póki co jeden darmowy - PSPxpress. Później znalazłem taką funkcję w najnowszym Nero 7 – które szczerze polecam. Tylko że konwersja zajmuje naprawdę długo - ok. 80% długości filmu. A i oglądanie go na 2,5 calowym wyświetlaczu z rozdzielczością 320x240 wcale nie należy do przyjemności. Tak więc lepiej zgrać sobie jakiś teledysk... A filmy... Filmy właściwie można oglądać na TV, bo Apple oferuje dodatkowe akcesorium do iPoda - kabel AudioVideo, dzięki któremu możemy podłączyć nasze urządzenie do odbiornika telewizyjnego i oglądać z niego film. Przydatna rzecz - wrzucasz kabelek w torbę, na iPoda kilka filmów i można iść do znajomego na seans... Szkoda tylko, że taki kabelek kosztuje 20 funtów i jest to dodatkowe akcesorium.
Podobnie jak w przypadku filmów, sprawa ma się ze zdjęciami - przy aktualnych 5MP matrycach w aparatach zmniejszenie takich zdjęć do 320x240 mija sie z celem, bo właściwie niewiele widać przy zdjęciach grupowych (a nie ma opcji zoomowania). Mając na zdjęciu jednak twarz jednej osoby - nie ma z tym najmniejszych problemów. Wyświetlacz jest bardzo czytelny i bardzo jasny, tak więc, jeśli tylko małe zdjęcie będzie czytelne - będzie bardzo dobrze na iPodzie wyglądać.

Płacąc 1500zł chciałbym móc od razu wykorzystać pełne możliwości iPoda. W pudelku nie ma też jeszcze jednej rzeczy, która moim zdaniem powinna być. A właściwie to iPod nie ma tej funkcji zawsze dostępnej. Trzeba bowiem kupić (znowu 20 funtów) specjalnego pilota z radiem, by w menu naszego Jabłuszka pojawiła się funkcja radia. Niby nic - ale czemu musze płacić za coś, co w większości innych odtwarzaczy jest od razu dostępne?

No i poza tym - niewiele jest więcej rzeczy, które możemy zrobić na iPodzie. Ma oczywiście zegar, z możliwością ustawienia czasu dla kilku krajów. Ba... jest nawet budzik - ale albo musimy spać ze słuchawkami w uszach, albo kupić głośniki do iPoda (dobry zestaw BOSE'a kosztuje więcej niż sam iPod). Możemy odczytać na nim pliki tekstowe, które wcześniej wrzuciliśmy. Funkcja czasem przydatna, choć ktoś, kto posiada dobrą komórkę, może to zrobić na telefonie (z dodatkową funkcją edytowania)... Tak samo jest zresztą z książką adresową - co z tego, że mogę zsynchronizować książkę kontaktów i kalendarz Outlooka z iPodem, skoro mam taką samą funkcje w telefonie, a i w telefonie pod numer z kontaktu mogę zadzwonić, w iPodzie nie zrobię z tym nic (nawet usunąć nie mogę - wszystko trzeba robić przy pomocy kompa). Chociaż nie powiem - nie raz przydała mi się ta lista, szczególnie, kiedy komórka właśnie padła, i trzeba dzwonić z budki do znajomego... Mamy też do dyspozycji kilka fabrycznie zainstalowanych gier - z czego tylko jedna jest znośna - lepsze są dostępne w sklepie iTunes, do którego większość Polaków nie ma dostępu (trzeba mieć kartę kredytową/debetową wydaną w jednym z krajów Europy zachodniej/USA). Gierki nie są oczywiście powalające – może nieco lepsze graficznie niż na komórkach, ale są przecież tylko po to, by umilić nam np. podróż autobusem. Jest tez stoper (w mojej opinii najgorzej zrobiony dodatek) i blokadę ekranu - coś jak pin w telefonie (nie mylić z blokada klawiatury).
Mamy tez wreszcie opcje wyszukiwania piosenek. Bardzo przydatna i dobrze pomyślana funkcja, która naprawdę ułatwia przeszukiwanie wielkiej biblioteki, jaką można zmieścić na iPodzie.
I to juz właściwie tyle - niewiele więcej nasze Jabłuszko nam zaoferuje (chyba, że funkcję dysku przenośnego – ale nie znam odtwarzacza, który by tego nie umożliwiał). Chyba, ze kupimy urządzenia zewnętrznych firm (od 20 funtów wzwyż). Wtedy można z niego zrobić dyktafon, można go rozszerzyć o funkcje telefonu, wyposażyć w latarkę, zrobić z niego bank na zdjęcia z aparatu cyfrowego i wiele więcej. Ale czemu to wszystko jest jako opcja? W pudelku dostaje się iPoda, słuchawki, kabel USB, naklejki z logiem Apple'a i futerał, który jest praktycznie bezużyteczny. Nie ma nawet instrukcji obsługi (jest instrukcja quick start), nie mówiąc juz o iTunes'ie, czyli programie, który jest niezbędny, żebyśmy mogli wgrać muzykę na iPoda. Moim zdaniem to trochę za mało jak na komplet za 1500zł. Szczególnie, gdy konkurencja oferuje odtwarzacze z wbudowanym radiem, Bluetoothem, Wi-Fi, przeglądarką stron internetowych, a nawet obsługą filmów z divxem...

No, ale cóż, jak juz mówiłem iPod jest ikoną mobilnej muzyki - wiec tak jak na ikonę przystało najlepszy być nie musi, ważne by był najpopularniejszy. A z ta odrobina magii, jaką Apple dodała do swojego produktu - każdy, kto raz będzie miał w ręku iPoda nie będzie chciał go zamienić na żaden inny odtwarzacz mp3...

źródło: http://www.ithink.pl

wtorek, 11 września 2007

Tańczące MP3 w kształcie jajka

Sony wypuściło na rynek nowy produkt. Odtwarzacz MP3 w kształcie jajka, który tańczy w rytm muzyki niczym mały robot, ma być konkurencją dla iPoda firmy Apple.

Zaczęło się od reklamy w portalu YouTube.com. Tańczącym breakdance młodzieńcom towarzyszy mała zabawka w kształcie jajka , kręcąca się po parkiecie w rytm muzyki. Tym produktem jest najnowszy odtwarzacz MP3 japońskiej firmy, który wprawdzie ma "tylko" 1 GB pamięci, lecz - jak przekonuje producent - "tańczy do twoich dźwięków"


I rzeczywiście, biały gadżet, mający być konkurencją dla iPoda firmy Apple, robi wrażenie "inteligencją". Nowa zabawka, która do sprzedaży trafi pod koniec września br., zawiera czujniki, które sprawiają, że odtwarzacz tańczy w rytm granej muzyki W Sony Rolly można zmieniać utwory m.in. poprzez potrząsanie odtwarzaczem. Cena zabawki to 40 tys. jenów (ok. 350 dolarów), bateria starcza na kilka godzin odtwarzania muzyki.
Źródło : Gazeta.pl

poniedziałek, 10 września 2007

Nowe odtwarzacze MP3

Transcend Information poinformował o powstaniu nowego odtwarzacza MP3, T.sonic 530. Odtwarzacz przyciąga wzrok oryginalnym wyglądem. Na tym jednak się nie kończy. Bardzo interesująca jest funkcja karaoke. Użytkownik odtwarzacza słyszy muzykę, a słowa piosenki pokazywane są na kolorowym wyświetlaczu OLED odtwarzacza. T.sonic 530 radzi sobie ze wszystkimi popularnymi formatami - MP3, WMA i WAV. Urządzenie wyposażono w tuner radiowy i dyktafon. Załączone baterie litowo-jonowe pozwalają urządzeniu na nieprzerwaną pracę przez 15 godzin.

Wymiary odtwarzacza to 51x26x19 milimetrów, a jego waga bez baterii - 22 gramy. Urządzenie sprzedawane jest w dwóch wersjach, różniących się pojemnością pamięci - 512-megabajtowej i 1-gigabajtowej.

środa, 5 września 2007

Nowe odtwarzacze MP3

Firma Dell zaprezentowała nowe przenośne odtwarzacze muzyczne, DJ MP3 Player, o pojemności dysku 20 i 30 GB. Urządzenia obsługują standard Windows Media DRM 10, dzięki czemu użytkownik może swobodnie odtwarzać utwory kupowane w muzycznych sklepach online.

Wymiary urządzenia wynoszą 101 x 63 x 180 mm, a waga - nieco ponad 184 g. Odtwarzacz posiada wyświetlacz LCD o przekatnej 1,92 cala i rozdzielczości 160 x 104 pikseli. Bateria (wielokrotnego ładowania) pozwala na 12 godzin pracy.

DJ Player odtwarza muzykę w formatach MP3, WMA i WAV, wykorzystuje także oprogramowanie do zarządzania plikami MusicMatch. Pojemność dysku odtwarzacza w wersji 30 GB pozwala na przechowanie do 15 tys. plików muzycznych w formacie Windows Media Audio (kompresja 64 kbps) lub 10 tys. utworów w formacie MP3, skompresowanych do 128 kbps.

Cena odtwarzacza to 249 USD (20 GB) i 299 USD (30 GB).

Więcej informacji na stronie producenta

niedziela, 2 września 2007

Multimedia w kieszeni

Transport dużej ilości danych, możliwość obejrzenia ulubionego filmu, posłuchania muzyki niezależnie od tego, gdzie się znajdujesz - to i wiele więcej oferują przenośne odtwarzacze z wbudowanym twardym dyskiem.

Jest ich mniej niż popularnych odtwarzaczy z pamięcią flash (ale masz w czym wybierać). Nie wszystkie modele z twardym dyskiem są lepsze czy większe od popularnych odtwarzaczy MP4 flash o pojemności 4-8 GB, np. patrząc na Archosa 104 czy iPoda, trudno jest uwierzyć, że zawierają taki nośnik danych. Są także urządzenia znacznie większe, z twardymi dyskami o pojemności 60, a nawet 160 GB. Wyposażone w duże ekrany, pozwalają bez konwertowania oglądać filmy zakodowane w najpopularniejszych formatach.

Różne modele

Odtwarzacze tej grupy można podzielić na trzy kategorie:

* niewielkie modele audio z małym,0,85-calowym twardym dyskiem o pojemności do 10 GB;

* trochę większe, z 1,8-calowym twardym dyskiem o pojemności nawet ponad 80 GB i ekranem o 2-3-calowej przekątnej;

* dużo większe, z 3-4-calowym wyświetlaczem, często panoramicznym, pozwalające na oglądanie filmów bez obróbki, a dodatkowo wyposażone w liczne wyjścia umożliwiające oglądanie odtwarzanego obrazu na ekranie telewizora.

Odtwarzacze trzeciego typu można już zaliczyć do multime-dialnych, zwłaszcza że niektóre pozwalają nawet nagrywać programy czy filmy bezpośrednio z telewizora. Wybraliśmy po kilka najciekawszych modeli ze wszystich kategorii, żeby każdy mógł wybrać coś dla siebie. Nie porównujemy ich między sobą, gdyż oczywiste jest, iż multimedialne będą z reguły oferowały większe możliwości niż audio z maleńkim twardym dyskiem.

Dobry przenośny odtwarzacz z 20-30-gigabajtowym dyskiem kosztuje około 1300 zł, a bardziej rozbudowany multimedialny, w zależności od pojemności, nawet ponad 2000 zł. Znacznie tańsze są modele z 0,85-calowymi mininośnikami - około 900 zł, ale mają skromniejsze możliwości.

Odtwarzacze z minidyskiem

Najczęściej mają od 4 do 8 GB pojemności, a wielkość i możliwości zbliżone do popularnych odtwarzaczy MP4 flash. Ceny zależą od liczby oferowanych funkcji, rodzaju wyświetlacza oraz jakości wykonania, np. model flash Creative ZEN V Plus z 4 GB pamięci kosztuje mniej więcej tyle, co Archos 104 z małym twardym dyskiem o identycznej pojemności. Oba charakteryzują się podobnymi możliwościami, odtwarzają najpopularniejsze pliki audio MP3 i WMA, mają dobre wyświetlacze oraz intuicyjną obsługę. Creative pozwala dodatkowo na odtwarzanie plików wideo, co w tym wypadku traktujemy raczej jako ciekawostkę. Z kolei Samsung YP-K5 z pamięcią flash o pojemności4 GB kosztuje ponad 1000 zł. Najlepszy stosunek pojemności do ceny oferuje MSI P640 z małym twardym dyskiem, który w wersji8 GB kosztuje ok. 800 zł. Trudno znaleźć konkurencyjny pod tym względem model z pamięcią flash.

Mini HDD kontra flash

Przede wszystkim praca twardego dysku jest zauważalna, można usłyszeć i poczuć lekkie wibracje, zwłaszcza podczas pierwszego rozruchu. Poza tym minidyski nawet0,85-1-calowe zajmują o wiele więcej miejsca niż kilka układów z pamięcią flash, dlatego odtwarzacze z takimi nośnikami bywają grubsze - zazwyczaj, ale nie zawsze. Creative ZEN V Plus z pamięcią flash jest prawie dwukrotnie mniejszy i cieńszy od Archosa 104 z minidyskiem, ale tylko niewiele krótszy, a w dodatku szerszy od Cowona iAudio 6, który ma mniejszy wyświetlacz. Odtwarzacze z małym twardym dyskiem nie są tak odporne na wstrząsy, jak ich odpowiedniki z pamięcią flash, w których brak elementów ruchomych. Opinia, że są wydajniejsze, nie zawsze się potwierdza. Są modele flash niewiele pod tym względem gorsze, a zdarzają się nawet wydajniejsze. Odtwarzacze z małym twardym dyskiem, podobnie jak flashowe, bardzo się różnią prędkością pracy, np. najwolniejszy w naszym zestawieniu Archos 104 potrzebuje ponad 20 minut na skopiowanie2 GB zbioru plików audio, podczas gdy najszybszemu MPIO wystarcza na to ok.5 minut.

Cowon iAudio 6

Pod względem możliwości wygrywa z wieloma urządzeniami tego typu, choć jest od nich znacznie mniejszy. Kolorowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 160x128 pikseli generuje obraz dobry niezależnie od kąta patrzenia. Oprócz MP3 i WMA odtwarza pliki OGG, FLAC oraz AVI. Filmy trzeba przekonwertować na obsługiwany format (XviD CBR 256 i 384 Kb/s, VBR 25,50,75 Kb/s, rozdzielczość 160x128,15 klatek/s). Muzykę można sortować według ID3 Tag (album, artysta, rok), można również przeglądać pliki według folderów. W każdej chwili można dodać odtwarzany utwór do listy ulubionych.

źródło: http://muzyka.idg.pl/